Dziennik Gazeta Prawana logo

Miał być prezent dla samorządów, a wyszło... Miasta pokazują, gdzie trafi część pieniędzy z opłaty drogowej

17 lipca 2017, 17:06
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Miał być prezent dla samorządów, a wyszło... Miasta pokazują, gdzie trafi część pieniędzy z opłaty drogowej
Shutterstock
Kilkaset polskich miast negatywnie zaopiniowało projekt ustawy PiS, który - dzięki dodatkowej opłacie 20 gr od litra paliwa - miał zagwarantować im środki na remonty dróg lokalnych. Samorządy zwracają uwagę, że na zmianach najwięcej zyskają nie gminy i powiaty, lecz rząd. Dlaczego? Bo ten od każdej zrealizowanej inwestycji drogowej pobierze VAT.

W Sejmie trwają prace nad poselskim (przygotowanym przez PiS) projektem ustawy o Funduszu Dróg Samorządowych (FDS). Z niego do gmin i powiatów trafiać ma co roku 2-3 mld zł na przebudowę i remonty dróg lokalnych. Pieniądze pochodzić mają z nowej opłaty drogowej w wysokości 20 gr za litr paliwa (przy czym połowa wpływów trafiałaby właśnie do władz lokalnych, a połowa na inwestycje w drogi krajowe).

Teoretycznie samorządy powinny się cieszyć. Rząd chce zapewnić im stałe źródło finansowania, w dodatku z pulą środków wyższą niż w przypadku dotychczasowego programu "schetynówek", gdzie corocznie samorządy mogły starać się o pieniądze z puli wynoszącej ok. 1 mld zł rocznie.

Okazuje się jednak, że potencjalnie główny beneficjent nowych rozwiązań - czyli samorząd nadzorujący drogi lokalne - wcale nie chce takiego "prezentu". Zrzeszający ok. 300 jednostek Związek Miast Polskich (ZMP) właśnie negatywnie zaopiniował zmiany szykowane przez PiS. Zdaniem zarządu ZMP, zwiększenie cen paliw odbije się negatywnie na gospodarce.

Ale bardziej lokalne władze boli fakt, że najbardziej na zmianach zyskają nie one, lecz… budżet państwa. - - zwracają uwagę samorządy.

To zresztą nie jedyne uwagi, jakie mają do projektowanych zmian. Negatywnie oceniają też fakt, że wejście ustawy w życie oznaczać będzie równoległą likwidację programu "schetynówek". A to oznacza, że bilans netto staje się dla gmin i powiatów mniej korzystny (na "plus" 2-3 mld z FDS, na "minus" 1 mld z programu "schetynówek"). Zdaniem władz ZMP tak naprawdę dodatkowa korzyść finansowa dla samorządów wyniesie "nie więcej niż kilkaset milionów złotych rocznie". - - zwracają uwagę włodarze polskich miast.

Ponadto władzom lokalnym nie podoba się planowany sposób podziału środków z FDS. Odpowiadać za to miałby wojewoda, który samodzielnie powoła stosowną komisję do oceny projektów. Tymczasem w funkcjonującym programie "schetynówek" skład komisji jest jasno określony (dwóch przedstawicieli wojewody, jedna osoba wyznaczona przez zarząd województwa, jeden przedstawiciel oddziału GDDKiA, jeden reprezentant komendanta wojewódzkiego Policji).

Choć w samym stanowisku ZMP nie ma tego wątku, to z naszych rozmów z samorządowcami wynika, że obawy budzi też rola, jaką w nowym systemie miałby odgrywać minister infrastruktury. Projekt ustawy zakłada, że "część wpływów FDS będzie przeznaczona na wnioski bezpośrednio oceniane przez ministra właściwego do spraw transportu". Dotyczyć to ma zadań "szczególnie istotnych dla zapewnienia spójności sieci dróg publicznych lub bezpieczeństwa ruchu, w tym zadań dotyczących budowy i przebudowy mostów w ciągu dróg wojewódzkich". Zdaniem samorządów to niebezpieczny mechanizm. - - twierdzi jeden z wójtów.

To nie pierwszy negatywny głos dotyczący projektu ustawy autorstwa posłów PiS. Wcześniej propozycje zrugali m.in. przedstawiciele branży przewozowej czy środowisk rolniczych. Ale tak zdecydowanie negatywna opinia samorządowców to poważny cios dla PiS, który do tej pory podkreślał, że proponowana reforma to wyjście naprzeciw oczekiwaniom lokalnym włodarzy, domagających się zwiększenia środków na drogi lokalne.

- - komentuje Piotr Zgorzelski z PSL. Poseł sugeruje, że zmotoryzowani Polacy początkowo nie odczuliby nowej opłaty. - - dodaje Piotr Zgorzelski.

Posłowie PiS nie kryją zaskoczenia, gdy informujemy ich o stanowisku samorządów miejskich. -- mówi z lekkim przekąsem poseł PiS Marcin Horała. Nasz rozmówca nie zgadza się z podstawowym argumentem ZMP, że wskutek konieczności odprowadzania VAT od każdej realizowanej inwestycji drogowej, to budżet państwa będzie najwięcej zyskiwał, a nie samorządy i kierowcy poruszający się po lokalnych drogach. - - wskazuje poseł Horała.

Nie jest wykluczone, że ostateczna wersja projektu będzie się różnić od tej, nad którą w ubiegłym tygodniu debatował Sejm. - - zapowiada Jerzy Polaczek (PiS), wiceprzewodniczący sejmowej komisji infrastruktury.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj