W październiku podkomisja nadzwyczajna do rozpatrzenia rządowego projektu nowelizacji ustawy o służbie zagranicznej wprowadziła do niego - na wniosek przewodniczącej podkomisji Małgorzaty Gosiewskiej (PiS) - poprawki przewidujące ustanowienie Rady Służby Zagranicznej, składającej się z przedstawicieli Sejmu, Senatu i prezydenta.
Datowane na 2 listopada pismo szefa MSZ, zawierające stanowisko do poprawek zgłoszonych do rządowego projektu, zostało przekazane posłom połączonych sejmowych komisji spraw zagranicznych i ustawodawczej, którzy obradują w czwartek nad sprawozdaniem przygotowanym podkomisję.
- podkreślił Waszczykowski w liście skierowanym do Terleckiego, wicemarszałka Sejmu i szefa klubu PiS.
Jak dodał, brzmienie poprawki, zawierającej stwierdzenie, iż Rada Służby Zagranicznej "stoi na straży suwerenności Rzeczypospolitej Polskiej" sugeruje, że ciało to miałoby "w istocie być organem z kompetencjami szerszymi aniżeli opiniodawczo-doradcze".
W związku z treścią listu szefa MSZ, o przerwę w obradach komisji "do czasu przedstawienia stanowiska przez Radę Ministrów, przez premiera rządu" wnioskował do przewodniczącego posiedzeniu połączonych komisji Marka Asta (PiS) wiceszef komisji spraw zagranicznych Robert Tyszkiewicz (PO).
- dodał. Tyszkiewicz zwrócił się również do obecnego na posiedzeniu wiceszefa MSZ Jana Dziedziczaka o przedstawienie "idei wystąpienia" ministra.
Z wnioskiem przeciwnym wystąpiła posłanka Gosiewska.- mówiła.
Gosiewska oświadczyła, że posłowie konsultowali swoje propozycje z konstytucjonalistami i "nie ma żadnych wątpliwości co do zgodności z konstytucją tychże proponowanych rozwiązań".
Wniosek posłów PO o przerwę w posiedzeniu komisji ostatecznie został odrzucony w głosowaniu.