W związku z ostrzelaniem ukraińskich okrętów w rejonie Cieśniny Kerczeńskiej Ukraina ogłosiła stan wojenny. Kijów uznał ten incydent za otwartą agresję Rosji. Stan wojenny ma trwać do 26 grudnia i dotyczy obwodów wzdłuż granicy z Rosją, z separatystycznym Naddniestrzem w Mołdawii oraz regionów przy Morzu Czarnym i Azowskim.
Błaszczak powiedział w TVP Info, że ta sytuacja pokazuje, że "Rosja nie zmieniła swojego kursu, który związany jest z agresją". Podkreślił, że Rosja zaatakowała Gruzję w 2008 r., potem Ukrainę w 2014 r. - - zaznaczył.
Według szefa MON w Rosji nic się nie zmieniło. - - mówił Błaszczak.
Szef MON podkreślił też, że mamy do czynienia z "postępującą odbudową imperium rosyjskiego, z atakiem i agresywną polityką". - - podkreślił Błaszczak.
Zdaniem ministra nasze zdolności obronne "w ciągu ostatnich trzech lat znacząco wzrosły". -- mówił Błaszczak. Dodał, że dla rządu PiS bezpieczeństwo jest priorytetem.