Dziennik Gazeta Prawana logo

Ambasador Ukrainy w Polsce: To jest wojna, nie stan wojenny, Putin chce odbudować ZSRR [ROZMOWA]

29 listopada 2018, 20:00
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Andrij Deszczycia fot. Maksymilian Rigamonti
Andrij Deszczycia fot. Maksymilian Rigamonti/Dziennik Gazeta Prawna
Tym atakiem prezydent Rosji przypomniał, że nie zgadza się z obecnym stanem rzeczy, że chce więcej. Zresztą, cały czas chciał. Teraz testuje, czy może sobie pozwolić na bezprawne kontrolowanie Cieśniny Kerczeńskiej i Morza Azowskiego – mówi ambasador Ukrainy w Polsce Andrij Deszczycia w rozmowie z Magdaleną Rigamonti.

Magdalena Rigamonti: To jest wojna czy stan wojenny?

Andrij Deszczycia: Wojna. Ukraina jest w stanie wojny z Rosją. Nie od wczoraj, nie od niedzieli. Ta wojna trwa od 2014 r. A dokładnie to od lutego 2014 r., od wejścia Rosji na nasz, ukraiński Krym.

Świat o tej wojnie zapomniał. Przez cztery lata była cisza.

Na Ukrainie – nie. Przecież cały czas trwają walki. Nie zgadzam się, że świat zapomniał. Sankcję wciąż działają. Temat jest podnoszony na forach międzynarodowych. Ale zdecydowanie potrzebujemy dalszej presji i bardziej stanowczej reakcji wszystkich krajów demokratycznych na łamanie przez Rosję prawa międzynarodowego.

Cztery lata to długi czas – jakie były kolejne etapy tej wojny? Pierwszym była dezinformacja?

Następnie nielegalna okupacja Krymu i Sewastopola. Kolejnym etapem rosyjskiej agresji była próba zdestabilizowania sytuacji we wschodnich regionach Ukrainy. Rosyjskie regularne wojska i bojownicy wspierani przez Kreml zajęli część obwodów Donieckiego i Ługańskiego na Ukrainie. Był też atak rosyjski na MH-17, w wyniku agresji rosyjskiej mamy powyżej 1,5 mln wewnętrznych przesiedleńców z okupowanych Krymu i Donbasu. Każdego dnia na wschodzie naszego kraju giną i kaleczą się nasi obrońcy.

Agresja zbrojna jest tylko jednym z elementów rosyjskiej wojny hybrydowej przeciwko Ukrainie. Stosuje się też propagandę opartą na kłamstwie i substytucji pojęć; presja gospodarczo-ekonomiczna; blokada energetyczna; terror i zastraszanie obywateli Ukrainy; cyberataki i wiele innych czynności.

To może dobrze się stało, że Rosja znowu zaatakowała. Bo świat sobie o tej wojnie przypomniał?

Z tej perspektywy... Nie mogę powiedzieć, że dobrze, bo zaatakowano nasze okręty, 24 marynarzy wzięto do niewoli.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Powiązane
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj