Dziennik Gazeta Prawana logo

Rosyjska dezinformacja w Unii Europejskiej. Lekcja obrony przed propagandą

11 maja 2019, 18:38
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Rosja haker
Rosja haker/Shutterstock
Kreml żeruje na narracjach, które sami hodujemy.

Rosyjska dezinformacja w UE to zjawisko nienowe. Podkopywanie zaufania do unijnych instytucji oraz promowanie sił eurosceptycznych rozpoczęło się jeszcze przed wyborami do europarlamentu w 2014 r. i trwa do tej pory. Przez ten czas Moskwa rozwinęła swoje narzędzia, ale Wspólnota wie dziś o używanych przez nią metodach o wiele więcej. Testem odporności na rosyjskie manipulacje będą wybory europejskie, które odbędą się w 28 krajach członkowskich Wspólnoty już za dwa tygodnie.

– tłumaczy europoseł PO i były minister cyfryzacji Michał Boni.

Co Kreml chce osiągnąć przed tegorocznymi wyborami do europarlamentu? Jak mówi jeden z brukselskich urzędników, chodzi o pozbawienie unijnych instytucji wiarygodności, o przekonanie nas, że PE nic nie może, że nasz głos się nie liczy, bo decyzje podejmowane są przez elity za zamkniętymi drzwiami. komentuje Boni.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj