Szymański przyjechał do Brukseli na posiedzenie Rady UE ds. Ogólnych. Ministrowie wysłuchali na nim m.in. informacji rumuńskiej prezydencji na temat projektu unijnego budżetu na lata 2021-2027, a także wymienili poglądy na temat działań UE w walce z dezinformacją.
- powiedział.
Minister dodał, że te działania są groźne dla stabilności systemu politycznego państw członkowskich i UE. - powiedział.
Szymański podkreślił, że dlatego Polska popiera zwiększenie budżetu dla specjalnego zespołu zadaniowego przy KE do walki z dezinformacja. - podsumował.
Opublikowany na początku grudnia 2018 roku przez KE dokument wskazuje, że rosyjska propaganda jest bardzo dużym zagrożeniem dla UE. Urzędnicy unijni są zdania, że należy przeznaczyć na walkę z nią większe pieniądze i ustanowić system ostrzegający przed kampaniami dezinformacyjnymi.
Autorzy raportu uważają, że kampanie dezinformacyjne przeciwko UE, jej instytucjom i polityce, prawdopodobnie nasilą się w okresie poprzedzającym wybory do Parlamentu Europejskiego, które są zaplanowane na maj 2019 roku. To - ich zdaniem - wymaga pilnych działań w celu ochrony UE, jej instytucji i jej obywateli. Podkreślają, że kampanie dezinformacyjne, w szczególności prowadzone przez państwa trzecie, są często częścią wojny hybrydowej, obejmującej cyberataki i włamania do systemów informatycznych.
W dokumencie zawarto rekomendacje i propozycje, które mają spowodować, że UE będzie skuteczniej walczyć z dezinformacją i propagandą. Proponowane jest m.in. zwiększenie finansowania dla specjalnej grupy w UE, która walczy z rosyjską propagandą. Ta specjalna grupa - tzw. East Strategic Communication Task Force - zajmuje się głównie propagandą i dezinformacją w krajach sąsiadujących z UE na wschodzie oraz w mediach rosyjskich, zarówno krajowych, jak i międzynarodowych. Grupa zidentyfikowała jak dotąd 4,5 tys. przypadków dezinformacji. KE zakłada, że w tym roku środki na ten cel wyniosą 5 mln euro; w 2018 roku było to 1,9 mln euro.
Zdaniem KE należy rozważyć powołanie dwóch grup podobnych do East Strategic Communication Task Force. Jedna miałaby się zajmować propagandą i dezinformacją na Bałkanach Zachodnich, a druga - w Europie Południowej. KE proponuje też ustanowienie systemu ostrzegania w czasie rzeczywistym o kampaniach dezinformacyjnych. Państwa członkowskie miałaby wyznaczyć w tej kwestii krajowe punkty kontaktowe i wymieniać się informacjami. System miałby być ustanowiony w marcu 2019 roku.
Według KE należy również więcej zainwestować w narzędzia cyfrowe, analizę danych i wyspecjalizowany personel w instytucjach UE oraz w państwach członkowskich. Chce ona też zmobilizować do walki z dezinformacją sektor prywatny, w tym duże firmy internetowe jak Google, Facebook czy Twitter. Jej zdaniem potrzebne jest też podnoszenie świadomości społecznej w tym zakresie, a temu mają służyć specjalne kampanie informacyjne.