We wtorek napastnik, który otworzył ogień do ludzi w pobliżu jarmarku bożonarodzeniowego w centrum Strasburga, zabił trzy osoby, a dwanaście ciężko ranił. Śledczy skłaniają się ku koncepcji, że atak miał podłoże terrorystyczne.

Przewodniczący Parlamentu Europejskiego Antonio Tajani, szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker, a także sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg potępili wtorkowy atak z użyciem broni w Strasburgu, wyrażając współczucie dla bliskich ofiar strzelaniny.

Sasin ocenił w rozmowie z dziennikarzami, że "zamach pokazuje, jak mądrą politykę prowadzi rząd PiS".

Nasza polityka zmierza do tego, żeby zapewnić Polakom bezpieczeństwo, nie tylko w tym sensie, że służby działają, również ustawa antyterrorystyczna, którą przyjęliśmy, tutaj bardzo pomaga, ale żeby nie stwarzać warunków do tego, żeby tego typu zdarzenia jak islamski terroryzm miały miejsce. Temu również służył nasz sprzeciw wobec nieograniczonej migracji - powiedział Sasin.

Policja ustaliła, że sprawca zamachu to 29-letni mieszkaniec miasta, który był poszukiwany w związku z rabunkiem. Agencje podały, że mężczyzna ten miał być we wtorek rano zatrzymany przez żandarmerię za udział w napadzie rabunkowym, podczas którego doszło do zabójstwa. W akcji tej żołnierz z sił antyterrorystycznych Sentinelle został postrzelony przez napastnika. Tuż po strzelaninie gmach PE został zablokowany. Nikt nie mógł opuścić budynku, pracowników ostrzeżono SMS-ami.