"Wyspałeś się?" - tak Lech Wałęsa zareagował dziś na stary, ubiegłoroczny tweet PiS ze słowami Jarosława Kaczyńskiego o 13 grudnia

Chodzi o to, że Jarosław Kaczyński nie został 13 grudnia internowany razem z innymi opozycjonistami. Rano słyszałem, jak mama rozmawia z tatą. Była zirytowana, bo nie działał telefon Podejrzewała ojca o to, że nie zapłacił rachunku. U nas w domu rano nigdy nikt nie słuchał radia ani nie włączał telewizora, więc nic nie wiedzieliśmy - mówił. Stwierdził też, że po drodze do kościoła nie widział żołnierzy, a o stanie wojennym dowiedział się dopiero na mszy.

>>>CZYTAJ WIĘCEJ O TYM, CO JAROSŁAW KACZYŃSKI ROBIŁ PO WPROWADZENIU STANU WOJENNEGO

Przyznał też, że próbował dostać się do Huty Warszawa i do prymasa, jednak nie był w stanie. Dopiero 16 grudnia został zatrzymany przez SB. Odmówił jednak podpisania lojalki. Nie został jednak internowany, tylko zwolniono go do domu. Było to dla mnie bardzo niemiłym zaskoczeniem. Nie ukrywam, że nieprzyjemnym, bo przecież działałem cały czas. Uważałem zresztą, że jestem w sytuacji dużo gorszej niż internowani. Miałem absolutny imperatyw, że muszę działać, i sądziłem, że w efekcie pójdę siedzieć, co było gorsze od internowania - powiedział Gazecie Polskiej prezes PiS.

Obecnie opozycja używa wydarzeń z 13 grudnia, by kpić z Jarosława Kaczyńskiego. W sieci pojawiają się memy czy hasła "13 grudnia spałeś do południa".