Sprawie od samego początku przygląda się poseł Jacek Wilk, przewodniczący koła poselskiego Konfederacja. Już w marcu ubiegłego roku wskazywał na zagrożenie jakie niesie za sobą wprowadzenie tej kontrowersyjnej ustawy. Jako pierwsza osoba w Polsce przetłumaczył również ustawę na język polski.

Reklama

- Analiza prawna ustaw S. 447 i HR 1226 nie pozostawia złudzeń – mamy do czynienia z niebezpieczeństwem wysuwania roszczeń majątkowych w stosunku do mienia. Polska nie może ponosić odpowiedzialności za akty ludobójstwa i zawłaszczenia mienia dokonane przez niemieckich i sowieckich okupantów. Rozwiązania zawarte w ustawach nie odnoszą się do istniejącego prawa, ale tworzą presję na wprowadzenie zupełnie nowych przepisów oraz ustanawiają polityczny mechanizm osiągnięcia przez USA ww. celów – przekonywał w lutym 2018 roku poseł Jacek Wilk.

Ustawa została przyjęta 24 kwietnia, natomiast już 3 dni później poseł Jacek Wilk wspólnie ze środowiskiem Polonii Amerykańskiej przygotował list polskich parlamentarzystów do Donalda Trumpa z prośbą o zawetowanie ustawy. Jak podkreślał wówczas Wilk "list nie ma charakteru politycznego, ani aspektów antysemickich, ale jest czystą analizą prawną i historyczną, która wskazuje na to, że tego typu roszczenia nie mogą wchodzić w grę. Zaproponowany list jest realistyczną analizą okoliczności, które przemawiają za zawetowaniem tej ustawy".

Przewodniczący Konfederacji rozesłał wówczas wiadomość do wszystkich parlamentarzystów z prośbą o podpisanie się pod listem – ponad podziałami partyjnymi. Zainteresowanie sprawą wyraziło jednak tylko 4 posłów z posłem Wilkiem na czele. Brak reakcji na ważną dla polskiego interesu inicjatywę Wilk tłumaczył: - Wśród posłów jest obawa przed mówieniem czegokolwiek, co dotyczy kwestii związanych z restytucją mienia po obywatelach Polski narodowości żydowskiej. Wiem, że wielu z nich chętnie by się podpisało pod listem, ale nie chcą wychodzić przed szereg. Bali się bez odpowiedniej dyrektywy szefostwa klubu zrobić to samodzielnie.

Reklama

Od tamtego momentu minął prawie rok, jednak Jacek Wilk mimo oporu ze strony większości parlamentarzystów nie zrezygnował z podejmowania rozmów na temat roszczeniowej Ustawy 447. Wilk aktywnie uczestniczy w zbiórce podpisów pod akcją „Stop roszczeniom”, nagłaśnia problem podczas konferencji prasowych oraz organizuje spotkania otwarte poświęcone właśnie Ustawie 447. Nie tak dawno Poseł Wilk przygotował również projekt Uchwały Sejmu RP, która żąda "bezzwłocznego wystosowania do Strony Amerykańskiej oficjalnego stanowiska Rzeczypospolitej Polskiej wskazującego jednoznacznie, że przyjęcie ww. szczególnych uregulowań prawnych jest fundamentalnie sprzeczne z podstawowymi zasadami polskiego porządku prawnego i jako takie nie jest brane pod uwagę przez polskiego ustawodawcę".

Działania posła Jacka Wilka, który zapoczątkował dyskusję w polskim parlamencie nt. Ustawy S. 447 idą w parze ze społecznym sprzeciwem, czego wyrazem były protesty Polonii w Chicago, Nowym Jorku i Los Angeles. Protesty planowane są także w Polsce – 11 maja pod hasłem "Stop 447!" organizowany jest ogólnopolski marsz w Warszawie, na którym obecność zapowiedział również poseł Wilk. Organizatorzy demonstracji w swoich przemówieniach zwracają uwagę przede wszystkim na zbytnią pobłażliwość polskich władz wobec żądań środowisk żydowskich.