Treść wniosku o ułaskawienie Marka Falenty, biznesmena skazanego w tzw. aferze podsłuchowej, opisała w poniedziałek "Rzeczpospolita". Według dziennika Falenta zapowiedział w nim, że jeśli nie zostanie ułaskawiony, to ujawni, kto za nim stał. Biznesmen miał przedstawić się we wniosku "jako osoba lojalna wobec PiS i CBA, której obiecano bezkarność za odsunięcie PO od władzy".
Wiceszef Kancelarii Prezydenta został we wtorek w Polsat News zapytany, czy Andrzej Duda ułaskawi Falentę.
- - przypomniał szef KPRP.
Mucha zaznaczył, że prezydent mógł również nakazać wszczęcie postępowania ułaskawieniowego z urzędu w trybie art. 567 Kodeksu postępowania karnego. - - powiedział Mucha.
Zgodnie z art. 565 kpk prośbę o ułaskawienie skierowaną bezpośrednio do prezydenta RP przekazuje się prokuratorowi generalnemu w celu nadania jej biegu zgodnie z art. 561 lub art. 567 kpk. Art. 561 kpk stanowi m.in., że prośbę o ułaskawienie przedstawia się sądowi, który wydał wyrok w pierwszej instancji.
Z kolei według art. 567 kpk postępowanie o ułaskawienie może wszcząć z urzędu prokurator generalny, który może żądać przedstawienia sobie akt sprawy z opiniami sądów albo przedstawić akta prezydentowi bez zwracania się o opinię. Przepis ten stanowi też, że prokurator generalny przedstawia prezydentowi akta sprawy lub wszczyna z urzędu postępowanie o ułaskawienie w każdym wypadku, kiedy prezydent tak zadecyduje.
Mucha wyjaśnił, że miał wątpliwości do treści prośby Falenty o ułaskawienie, w związku z tym trzy tygodnie temu zwrócił się do prokuratora krajowego Bogdana Święczkowskiego o dokonanie oceny prawno-karnej wniosku Falenty.
Paweł Mucha powiedział ponadto, że prezydent Andrzej Duda do tej pory ułaskawił 71 osób, podczas gdy prezydent Lech Wałęsa (1990-1995) zastosował to prawo wobec 3,5 tys. osób, prezydent Aleksander Kwaśniewski w trakcie swej pierwszej kadencji (1995-2000) - wobec prawie 3,3 tys. Zdecydowanie mniej osób - według szefa KPRP - ułaskawili: prezydent Lech Kaczyński (2005-2010) - 200 osób oraz prezydent Bronisław Komorowski - 360 osób.
- - podkreślił Mucha.