Wymiana zdań między rzecznikami PO i PiS to pokłosie czwartkowej konferencji marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego i prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, podczas której padła zapowiedź rezygnacji Kuchcińskiego z zajmowanej funkcji. Liderzy PiS zaprezentowali przy okazji dane dotyczące liczby lotów byłych premierów z PO: Donalda Tuska i Ewy Kopacz.
Rzecznik PO Jan Grabiec pytany na piątkowej konferencji w Sejmie o loty Donalda Tuska przekonywał m.in., że informacje na ten temat "nigdy nie były tajemnicą". - zapewnił poseł PO.
Dodał, że dziś możemy łatwiej poznać dokumenty dotyczące lotów sprzed 10-12 lat, a nie możemy poznać dokumentów dotyczących lotów sprzed lat trzech czy czterech. ocenił Grabiec.
Zaznaczył, iż należy wyjaśnić również wszystkie kwestie dotyczące wcześniejszych rządów", ale - jego zdaniem - "jest to trochę zabawa w bibliotekarza czy archiwistę".
Na słowa te zareagowała rzeczniczka PiS Anita Czerwińska, która na briefingu prasowym w Sejmie wyraziła pogląd, że posłom Platformy udało się "wspiąć na Himalaje hipokryzji". - podkreślała posłanka PiS. dodała.
Według Czerwińskiej politycy PO w czasie swych rządów "masowo korzystali z samolotów". powiedziała rzeczniczka PiS.
Czerwińska była też przez dziennikarzy kilkakrotnie dopytywana, kiedy Kancelaria Sejmu opublikuje pełen wykaz lotów marszałka Kuchcińskiego. odpowiedziała rzeczniczka PiS.
Według wykazu przedstawionego w czwartek przez PiS Tusk i Kopacz odbyli łącznie 741 lotów od 30 listopada 2011 r. do 23 października 2015 r. Tusk miał odbyć 430 lotów, w trakcie których w wykazie jako jedno z miejsc pojawia się Gdańsk. Niemal wszystkie loty - według informacji z wykazu - były finansowane przez KPRM, 1 lot przez MON, a 2 były lotami czarterowymi (do Akwizgranu i Bratysławy). Tusk miał odbyć tylko dwa loty wojskową CASĄ (jeden do Smoleńska i drugi do Łasku). Pozostałe loty odbywał głównie Tupolewem lub Embraerem.