Dziennik Gazeta Prawana logo

Zaremba: Przy Kaczyńskim zasada "mierny, bierny, ale wierny" została podniesiona do rangi cnoty [OPINIA]

9 sierpnia 2019, 08:45
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Marek Kuchciński i Jarosław Kaczyński
Marek Kuchciński i Jarosław Kaczyński/PAP
Marszałek Sejmu Marek Kuchciński z dużymi oporami podał się do dymisji. Historia jego przygód to przyczynek do opowieści o pragmatyce pisowskiej władzy.

Mogło się zdawać, że - jak twierdził politolog Rafał Chwedoruk - afera marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego nie stanie się "gamechangerem" kampanii wyborczej. Bo czy Polacy masowo odwróciliby się od PiS na wieść o używaniu przez szefa polskiego parlamentu samolotów rządowych, w tym wojskowych, jako taksówki do domu, jako ułatwienia w wyprawie na narty w Bieszczady?

Spora część z nas wszelkiego typu oskarżenia, niestety też korupcyjne, zaczęła traktować jako niezrozumiałe rozgrywki na szczytach władzy. Ponieważ powiedziano już wszystko i użyto możliwie najmocniejszych słów, traktujemy jako puste dźwięki także to, co nimi nie jest. Jak w tej przypowiastce o chłopcu, który dla żartu krzyczał "Wilki! Wilki!" - a kiedy naprawdę drapieżniki przyszły, nikt mu nie pomógł.

Polaryzacja coraz większa

W logice polaryzacji każdy słucha tylko swoich. Wyborcy opozycji, po kolejnej aferze rządzących, nienawidzą władzy jeszcze bardziej. Z kolei zwolennicy obozu rządowego na potęgę usprawiedliwiają go albo nie chcą wiedzieć, co się wydarzyło. Możliwe, że czynią tak nawet ci nowi wyborcy, skuszeni transferami socjalnymi, a nie tożsamościową mitologią PiS.

A zarazem nie jest tak, że politycy obozu rządowego mogą być jesienią pewni pełnego zwycięstwa w wyborach. Lewica ma tym razem szansę wejść do Sejmu, ludowcy są silniejsi, bo wzięli na listy ludzi Pawła Kukiza. Nawet 1 czy 2 proc. mogą zdecydować o tym, czy PiS sięgnie, tak jak w 2015 r., po samodzielną większość. - tłumaczył mi przed kilkoma dniami ważny polityk prawicy.

W partii można było zauważyć moment zawahania. W poprzedni weekend politycy PiS zaczęli się odcinać od marszałka i żądać, aby przeprosił - wyraźnie z inicjatywy szefa sztabu wyborczego Joachima Brudzińskiego, który dobrze wyczuwa społeczne nastroje. Rozeszła się pogłoska, że Kuchciński zostanie zmuszony do rezygnacji jeszcze przed sejmową debatą nad jego odwołaniem, aby wytrącić broń z rąk opozycji. W poniedziałek marszałek wyraźnie pod przymusem niezręcznie przeprosił, zadeklarował nowe wpłaty za wożoną samolotami rodzinę. Wtedy znowu zaczęto bagatelizować historię. Ale w środę odbyło się nadzwyczajne zebranie kierownictwa partii, na którym prezes Jarosław Kaczyński zdecydował, że Kuchciński odejdzie. Możliwe, że pojawiły się zamówione przez PiS badania opinii wskazujące, że sprawa nie jest dla Polaków błaha.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj