Dziennik Gazeta Prawana logo

Szczątki płodów odkryte na posesji pod Rzeszowem. Sąd zdecydował w sprawie patomorfolożki

13 czerwca 2026, 13:18
[aktualizacja 13 czerwca 2026, 18:49]
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Działania służb
Działania służb na posesji w Lutoryżu/PAP
Sąd zdecydował o trzymiesięcznym areszcie dla Magdaleny H., byłej właścicielki posesji w Lutoryżu, na której odkryto 32 ludzkie płody. Podejrzana przyznała się do samodzielnego przewiezienia i zakopania szczątków oraz odpadów medycznych. Śledczy przedstawili kobiecie zarzuty zbezczeszczenia zwłok oraz nielegalnego składowania niebezpiecznych odpadów. Grozi jej do 12 lat więzienia.

Sąd przychylił się do wniosku prokuratury i zastosował trzymiesięczny areszt wobec Magdaleny H. Środek zapobiegawczy będzie obowiązywał do 10 września. Jak poinformował prok. Krzysztof Ciechanowski, sąd w całości uwzględnił argumenty śledczych, którzy domagali się izolacji podejrzanej.

Podejrzana składa wyjaśnienia

Podczas przesłuchania w prokuraturze, Magdalena H. złożyła wyjaśnienia. Kobieta przyznała, że to ona samodzielnie przewiozła i zakopała ujawnione na działce płody oraz inne odpady medyczne. Prokuratura zaznacza, że na obecnym etapie śledztwa nie ma dowodów, które wskazywałyby na pomoc osób trzecich w tym procederze. Śledczy nie wskazali także żadnych innych lokalizacji, gdzie mogłyby znajdować się podobne znaleziska.

Zarzuty i surowa kara

Prokuratura postawiła 57-letniej patomorfolog jeden, ale złożony zarzut. Kobieta odpowie za zbezczeszczenie zwłok (art. 262 Kodeksu karnego), porzucenie niebezpiecznych odpadów w miejscu niedozwolonym (art. 183 Kodeksu karnego). Za popełnienie tych przestępstw podejrzanej grozi kara do 12 lat pozbawienia wolności.

Dalsze działania śledczych

Prace na terenie posesji w Lutoryżu wciąż trwają. Służby przewidują, że przeszukiwanie terenu zakończy się na początku przyszłego tygodnia. Specjaliści prowadzą szczegółowe badania, aby ustalić wiek odnalezionych płodów, czas, przez jaki znajdowały się one w ziemi.

Prokuratura analizuje różne wersje wydarzeń. Obecnie śledczy nie posiadają dowodów potwierdzających, że kobieta dokonywała nielegalnych aborcji. Kluczowe dla wyjaśnienia sprawy pozostaje zgromadzenie pełnego materiału dowodowego i kontynuowanie czynności procesowych z udziałem podejrzanej, która ma otrzymać obrońcę z urzędu.

Przypomnijmy: wcześniej czynności z udziałem lekarki opóźniły się ze względu na jej stan zdrowia. Podejrzana źle się poczuła, ponieważ nie zażyła regularnie przyjmowanych leków, co wymagało hospitalizacji. Po ustabilizowaniu sytuacji zdrowotnej, prokuratura mogła kontynuować przesłuchanie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Olga Skórko

Olga Skórko, dziennikarka, redaktorka, wydawczyni Dziennik.pl. Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Z marką INFOR związana od 2019 r. Pracę rozpoczynała w serwisie Dziennik zajmując się głównie poszukiwaniem i opisywaniem wiadomości z kraju i świata. Wcześniej współpracowała m.in. z Radiem ZET. Aktualnie wydawca serwisu Dziennik.pl.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraSpór o płacę minimalną na 2027 rok. Związki nazywają rządową propozycję "kpiną" »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj