- Nie można mi odmówić ani patriotyzmu, ani kwalifikacji moralnych. Każdego z państwa traktuję jednakowo, jako moich kolegów; jestem jedną was, jedną z 460 posłów na tej sali wybraną w demokratycznych wyborach i każdego państwa mandat szanuje - mówiła Witek tuż po wybraniu jej przez Sejm na funkcję marszałka izby.

- W tej izbie możemy się oczywiście spierać, bo różnimy się światopoglądowo, mamy różne programy, ale proszę państwa spierajmy się na racje, nie używajmy inwektyw, nie obrażajmy ludzi. Możemy krytykować zachowanie, ale nigdy człowieka - kontynuowała Witek.

Zadeklarowała, że "nie czuje się lepsza w żaden sposób" od pozostałych posłów. - Jestem tu 14 lat i zawsze starałam się rzetelnie wypełniać tę służbę, bo to jest służba, wobec tych, którzy nam zaufali - powiedziała.

- Wyciszmy się proszę państwa, bo wszyscy jesteśmy tutaj w jednym celu: wyborcy nas wybrali, żebyśmy ich reprezentowali. Ta kadencja dobiega końca, zrobię wszystko, co w mojej mocy, żebyście wszyscy państwo byli jednakowo traktowani na tej sali, żebyście się mogli wypowiedzieć - zadeklarowała Witek zwracając się do posłów.

- Mam w sobie bardzo wiele pokory i bardzo wiele cierpliwości, może z racji zawodu, który pełniłam przez wiele lat ta cierpliwość we mnie jest. Nie można mnie też obrazić, bo obrazić mnie może ktoś, na kim mi zależy, komu ufam, z kim się liczę. Natomiast, proszę państwa, każdy z państwa jest ważny, każdy musi być wysłuchany, tylko róbmy to w sposób kulturalny i zgodny z regulaminem - podkreśliła.

Witek zastąpiła na tym stanowisku Marka Kuchcińskiego, który wcześniej w piątek złożył rezygnację. Miało to związek z informacjami o jego lotach służbowych.

Kandydatura Witek była dość zaskakująca, bowiem na początku czerwca br. została powołana przez prezydenta Andrzeja Dudę na wniosek premiera Mateusza Morawieckiego na szefa MSWiA. Zastąpiła wówczas na tym stanowisku Joachima Brudzińskiego, który w ostatnich wyborach uzyskał mandat do Parlamentu Europejskiego.

Od 2005 r. Witek zasiada w Sejmie z ramienia PiS (startowała z okręgu legnickiego). Do powołania na szefa MSWiA pełniła funkcję zastępcy przewodniczącego sejmowej Komisji Regulaminowej, Spraw Poselskich i Immunitetowych. W przeszłości sprawowała funkcję przewodniczącej Komisji Etyki Poselskiej. W listopadzie 2015 r. została ministrem bez teki w rządzie Beaty Szydło. Pełniła funkcje szefa gabinetu politycznego premiera (2015-2017) i rzecznika prasowego rządu (2015-16).

Gdy w grudniu 2017 r. powołany został gabinet Mateusza Morawieckiego, jak wszyscy członkowie rządu Beaty Szydło początkowo znalazła się w jego składzie, ale po kilkunastu dniach została odwołana ze stanowiska, jako pierwsza minister z rządu Szydło.

Elżbieta Witek skończyła studia historyczne na Wydziale Filozoficzno-Historycznym Uniwersytetu Wrocławskiego. Potem pracowała jako nauczycielka, była dyrektorem szkoły podstawowej i zespołu szkół ogólnokształcących w Jaworze w woj. dolnośląskim (do 2006 r.). Od 1980 r. działała w "Solidarności", a po delegalizacji związku - w podziemiu, za co w stanie wojennym została aresztowana na trzy miesiące i zwolniona z pracy - wynika z informacji na stronie internetowej posłanki.

Po 1989 r. znów działała w "Solidarności". Skończyła studia podyplomowe z zakresu wiedzy o UE. Przez dwie kadencje pełniła funkcję przewodniczącej i wiceprzewodniczącej oraz obrońcy z wyboru w Komisji Dyscyplinarnej dla nauczycieli przy wojewodzie dolnośląskim. Cztery lata była ławnikiem w Sądzie Pracy.

Rodowita jaworzanka, mężatka, ma dwie, dorosłe już córki: Martę i Gabrielę.

Na nową marszałek Sejmu zagłosowało 245 posłów.

Sejm w piątek o godz. 15.35 wznowił obrady, które rozpoczęły się jeszcze w środę 31 lipca. Izba wybrała nowego marszałka Sejmu po godz. 16.

Kandydaturę Witek przedstawiła posłanka PiS Lidia Burzyńska. Mówiła, że była szefowa MSWiA ukończyła studia na Uniwersytecie Wrocławskim, przez wiele lat pracowała jako nauczycielka i dyrektor szkoły podstawowej. Burzyńska mówiła, że Witek w 1980 r. została członkiem Solidarności, a w 1982 roku za działalność opozycyjną została aresztowana na trzy miesiące.

- Elżbieta Witek jest posłem na Sejm V, VI, VII i VIII kadencji, jest także członkiem Komitetu Politycznego PiS. w W latach 2015-2017 była minister-członkiem Rady Ministrów, szefem Gabinetu Politycznego Prezesa Rady Ministrów, a także rzecznikiem prasowym rządu. Od czerwca 2019 r. pełni urząd ministra spraw wewnętrznych i administracji - mówiła posłanka PiS.

- Bogate doświadczenie zawodowe i parlamentarne oraz wybitne zdolności organizacyjne dowodzą, że pani poseł Elżbieta Witek jest dobrym kandydatem na funkcję marszałka Sejmu - podkreśliła Burzyńska.

Obecny marszałek Sejmu Marek Kuchciński zapowiedział w czwartek, że w piątek złoży rezygnację z tej funkcji. Ma to związek z informacjami o jego lotach służbowych.

Klub PO-KO zgłosił kandydaturę obecnej wicemarszałek Izby Małgorzaty Kidawy-Błońskiej. Natomiast lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował w piątek, że kandydatką jego klubu na to stanowisko jest Urszula Pasławska.

Pod koniec lipca Radio Zet podało, że marszałek Sejmu latał rządowymi samolotami wraz z rodziną. Po tych informacjach dyrektor CIS poinformował, że Kuchciński wpłacił 5 tys. zł na Klinikę Budzik działającą przy Centrum Zdrowia Dziecka i 10 tys. zł na Caritas Polska za 23 loty samolotem rządowym, w których towarzyszyli mu członkowie rodziny.

W poniedziałek Kuchciński, przepraszając za loty z rodziną flotą rządową, poinformował, że zdarzyła się raz sytuacja, kiedy rządowym samolotem podróżowała tylko jego żona. Kuchciński przekonywał, że w związku z przelotami, kiedy na pokładzie samolotu towarzyszyli mu bliscy, nie doszło do złamania prawa. Zadeklarował też wpłatę 28 tys. zł na modernizację sił zbrojnych za lot żony.

Z kolei w poniedziałek wieczorem na stronach Sejmu opublikowano "wykaz krajowych podróży służbowych drogą powietrzną Marszałka Sejmu w czasie VIII kadencji". Wykaz CIS zawiera 85 pozycji opisujących podróże krajowe marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego między 17 marca 2016 r. a 22 lipca 2019 r. Jak wynika z wykazu 70 z nich odbywało się na trasie między Warszawą i Rzeszowem (w tym często z drogą powrotną). W wykazie opublikowanym przez CIS znalazły się też informacje dotyczące liczby podróży krajowych, liczby pasażerów na pokładzie (bez uwzględnienia nazwisk czy funkcji) oraz cel wizyty.

Kwestia lotów Kuchcińskiego była krytykowana przez polityków PO, którzy chcą, by marszałek Sejmu przedstawił szczegóły lotów rządowym samolotem, kiedy na pokładzie byli jego bliscy: ile było takich lotów i kto brał w nich udział. Posłowie PO w związku z informacjami o lotach Kuchcińskiego złożyli wniosek o odwołanie go z funkcji marszałka Sejmu, nad którym Sejm miał debatować w piątek. Ponadto politycy PO-KO powołując się na doniesienia medialne zarzucili Kuchcińskiemu, że w sposób nieuprawniony podróżowali z nim podczas służbowych lotów m.in. poseł PiS Stanisław Piotrowicz i jego żona Maria, Zdzisław Krasnodębski, Anna Krasnodębska, Bogdan Rzońca, Krystyna Wróblewska "i wielu innych, w tym asystenci marszałka Kuchcińskiego".

W piątek posłowie mają też debatować nad rządowym projektem ustawy o narodowym spisie powszechnym ludności i mieszkań w 2021 r. Pod koniec posiedzenia odbędą się głosowania.