Podczas sobotniej konferencji prasowej w siedzibie PiS, wicepremier Jacek Sasin i zastępca rzecznika PiS Radosław Fogiel odnieśli się do zjawiska stosowania - ich zdaniem - "fake newsów" w kampanii wyborczej przez środowisko związane z PO. - Opozycja funduje nam - ale przede wszystkim Polakom - kampanię, która ma być kampanią fake newsów, fałszywych informacji, dyskusji o faktach, które nie miały miejsca, które wykrzywiają rzeczywistość - podkreślił wicepremier.

Politycy PiS pokazywali przykłady różnych - jak to określali - fake newsów rozpowszechnianych w mediach społecznościowych przez polityków PO i osoby związane z opozycją.

Sasin ocenił, że fake newsy miały odwracać uwagę Polaków od dyskusji nad programami i pomysłami polityków, a także spowodować, "że nie będziemy rozmawiać o tym, co ważne, o tym, co może wpływać na rzeczywistość". - Zamiast tego w kampanii zarzuca się konkurentom politycznym wypowiedzi, poglądy, których oni nie mają. To nie jest dobra droga - ocenił Sasin.

Zaapelował do liderów PO - a szczególnie do szefa Platformy Grzegorza Schetyny - aby "zakończył haniebną praktykę uderzania w Polaków fałszywymi informacjami".

Grabiec o apelu Sasina: Nie stosujemy żadnych fake newsów

- Nie stosujemy żadnych fake newsów - w ten sposób rzecznik Platformy Obywatelskiej Jan Grabiec odpowiedział w rozmowie z PAP na apel wicepremiera Jacka Sasina skierowany do Platformy o uczciwą kampanię wyborczą.

- Wszystkie informacje, które prezentujemy, oparte są na faktach. Jeśli ktoś omyłkowo zamieści jakąś informację, to zwykle ją prostuje. Stosujemy bardzo wysokie standardy w komunikacji – zapewnił Grabiec w rozmowie z PAP. Wskazał, że w przypadku zamieszczenia na Twiterze przez posła Cezarego Tomczyka (PO) i Michała Szczerbę (PO) fotografii, na której prezes PiS Jarosław Kaczyński i prezydent Andrzej Duda składali wieńce, obaj parlamentarzyści "wyjaśnili, z jakiego okresu pochodzi zdjęcie i czego dotyczy to zdjęcie".

Odnosząc się do apelu Sasina, Grabiec powiedział, że "Sasin ten apel powinien skierować przede wszystkim do Jacka Kurskiego i Telewizji Polskiej". W jego ocenie, "w ostatnich czerech latach obserwowany jest upadek tej instytucji". - Codziennie w TVP Info i w Wiadomościach formułowane są nieprawdziwe tezy, odbywa się manipulacja opinią publiczną, niemal każdy materiał albo zawiera fake newsy, albo jest fake newsem - podkreślił.

Dodał, że politycy PO wielokrotnie w tej sprawie interweniowali w Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji. - Nawet Krajowa Rada przyznała nam rację, ale telewizja publiczna nic z tym nie robi, więc może pan Sasin, wyegzekwowałby od TVP zachowanie zgodne z przepisami. Myślę, że to bardzo wpłynęłoby na poziom debaty publicznej - przekonywał.

Podczas sobotniej konferencji prasowej wicepremier - zarzucając PO prowadzenie kampanii fake newsów - powołał się na zamieszczane m.in. przez posła Tomczyka 15 sierpnia w internecie zdjęcie pokazujące prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego i stojącego za nim prezydenta Andrzeja Dudę z wieńcami, rzekomo podczas tegorocznych obchodów święta Wojska Polskiego. Przekazywane w mediach społecznościowych zdjęcie komentowano jako świadectwo upartyjnienia państwa.

Według Sasina, "zdjęcie, które jest fałszywą ilustracją tezy, którą politycy PO przedstawiają, ma poniżać prezydenta Rzeczypospolitej". - Próbowali powiedzieć Polakom, że tak wyglądało składanie wieńców podczas obchodów święta Wojska Polskiego 15 sierpnia, świadomie wprowadzając Polaków w błąd – dodał.

Sasin zwrócił uwagę, że zdjęcie pochodzi z ubiegłego roku i pokazuje składanie kwiatów pod tablicą upamiętniającą Lecha Kaczyńskiego, odsłanianą w Sejmie.

Tomczyk po publikacji zdjęcia i wielu komentarzach użytkowników Twittera zamieścił wyjaśnienie: "Zostałem źle zrozumiany. Zdjęcie jest oczywiście z 2018 roku a nie z 2019. Nie miałem tu złej intencji. Natomiast porządek rzeczy w naszym państwie niestety przedstawia się w tej kolejności. I na tym polega dziś problem, co widać niemalże każdego dnia".