Konwencja programowa Koalicji Obywatelskiej była nie tylko debiutem programu formacji, ale także pierwszym dużym publicznym wystąpieniem Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, kandydatki na premiera. To na niej ma spoczywać ciężar kampanii.

Platforma w przeciwieństwie do politycznego konkurenta stawia na wiele punktowych rozwiązań, choć widać, że PiS i PO adresują swoje programy do podobnych grup.

Młodzi

KO duży nacisk kładzie na ich sytuację. Proponuje m.in. zwolnienie przedsiębiorców do 25. roku życia ze składek ZUS i NFZ. Do tego powstać ma specjalny program dotacji na start, zakładający uproszczony system dotowania np. start-upów. Rządowe wsparcie młodych ma się odbywać jeszcze przed ich wejściem na rynek pracy. Wedle jednej z propozycji co najmniej 10–15 proc. osób rozpoczynających studia z najlepszymi wynikami rekrutacji otrzyma stypendium. Jednym z najbardziej lansowanych przez KO pomysłów jest darmowy internet dla ludzi młodych. Miałby on objąć 5 mln obywateli w wieku 11–24 lat. Każdemu z nich miałby przysługiwać 1 GB darmowego transferu danych dziennie. Z lektury programu KO nie wynika jednak, jak technicznie miałoby to wyglądać (np. czy byłby to system dotacji do umów z operatorami).

Przedsiębiorcy i pracownicy

Koalicja gospodarczą część swojego programu lansuje pod hasłem „Niższe podatki, wyższa płaca”. Gros propozycji z wartego ok. 30 mld zł planu było już prezentowane w lipcu. Podatki i składki najmniej zarabiających mają spaść do 35 proc., co powinno się przełożyć na to, że w ich kieszeni zostanie nawet 600 zł miesięcznie. Niższy ma być ZUS dla samozatrudnionych, płaca minimalna ma wynosić połowę przeciętnego wynagrodzenia, a młodzi zakładający firmę być zwolnieni ze składek. Główny ekonomista PO Andrzej Rzońca mówi, że praca ma się opłacać, a pomysły Platformy będą służyły zwiększeniu aktywności zawodowej. Nowością jest tzw. estoński CIT. „Firmy będą płacić podatek od zysku dopiero wtedy, gdy będą się nim dzielić ze swoimi inwestorami. Nie będą natomiast odprowadzać tego podatku dopóty, dopóki zysk będzie pozostawał w firmie, służąc jej rozwojowi” – czytamy w programie.

Seniorzy

To ponad 9 mln wyborców, dlatego nie dziwi, że KO przygotowała ofertę także dla nich. Stara się w niej z jednej strony wspierać aktywność zawodową osób, które osiągnęły wiek emerytalny; z drugiej – rodziny opiekujące się starszymi osobami. Koalicja gwarantuje w programie, że wprowadzona przez PiS 13. emerytura ma być na stałe, ma być wyższa dla dłużej aktywnych zawodowo seniorów. Dodatkowo proponuje się bonus za długą pracę. Seniorzy, którzy przepracują 40 lat, mają otrzymać premię emerytalną wartości 10 tys. zł, a ci z 50-letnim stażem – 20 tys. zł. W ramach premii otrzymają pakiety akcji Skarbu Państwa. Rodziny seniorów z największym stopniem niesamodzielności będą mogły liczyć na czek opiekuńczy. Mają one wynosić do połowy przeciętnego wynagrodzenia, czyli ponad 1 tys. zł w przypadku osoby z największym stopniem niesamodzielności. Kosztów tych rozwiązań KO nie pokazuje.

Kobiety, równość

KO stawia silne akcenty na sytuację kobiet, próbując w ten sposób zyskać sobie przychylność grup społecznych maszerujących niegdyś w czarnych marszach, sprzeciwiających się zaostrzaniu prawa aborcyjnego. Jednak o liberalizacji prawa do aborcji w programie nie ma ani słowa. Za to PO chce przywrócić finansowanie in vitro. Szerzej jest mowa o sytuacji na rynku pracy – pojawiają się postulaty o zrównaniu płac kobiet i mężczyzn pracujących na tych samych stanowiskach, likwidacji barier w awansach czy zwiększaniu liczby miejsc w żłobkach, by kobieta nie stawała przed alternatywą: rodzina albo praca. Jedna z propozycji zakłada, że zasiłek dla kobiet w ciąży sfinansuje od razu ZUS. To oznacza, że pracodawca nie będzie musiał go wypłacać przez pierwsze 33 dni ze swoich środków. – Pracodawcy nie będą postrzegać zatrudnienia młodej kobiety jako potencjalnego ryzyka finansowania świadczenia chorobowego w okresie ciąży i będą chętniej zatrudniać kobiety – czytamy w programie.