Małgorzata Kidawa-Błońska przyznała, że rozmawiała z Grzegorzem Schetyną dwa razy. - Ustaliliśmy zasady, o co nam chodzi, a tak naprawdę chcemy te wybory wygrać, jeżeli to jest szansa, żebyśmy te wybory wygrali i zrobili, żeby Polska się zmieniła, to warto spróbować - powiedziała w rozmowie z Moniką Olejnik.

Odniosła się także do wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego z sobotniej konwencji, kiedy to lider PiS stwierdził, że rodzina to "jeden mężczyzna, jedna kobieta, w trwałym związku i ich dzieci".

- Słyszałam tę wypowiedź i jestem nią oburzona - to świadczy o tym, że pan prezes nie rozmawia z ludźmi, nie rozmawia z matkami, które musiały uciec ze swojego domu, bo miały męża, który je bił i pił alkohol, i chroniły swoje dzieci, one są rodziną z tymi dziećmi, i takie dzielenie na ludzi, że jest rodzina modelowa - rzeczywiście taką modelową rodzinę ma Donald Tusk, dwoje dzieci, wnuki, mąż i żona, ale losy ludzi są bardzo trudne. Ważne, żeby ludzie byli ze sobą w relacjach, żeby o siebie dbali, darzyli się uczuciem i niech oni wybierają, kto jest dla nich rodziną, a nie dekretował to prezes Kaczyński - stwierdziła Kidawa-Błońska na antenie TVN24.