Dziennik Gazeta Prawana logo

Taśmy Neumanna tuż przed wyborami zaszkodzą KO? Schetyna: Odgrzewany kotlet, cios poniżej pasa

4 października 2019, 14:11
Ten tekst przeczytasz w 23 minuty
Grzegorz Schetyna
Grzegorz Schetyna/PAP
To prowokacja, którą uprawia TVP na tydzień przed wyborami - tak poseł PO-KO Sławomir Nitras odniósł się do ujawnionej w piątek przez TVP Info nagranej rozmowy szefa klubu PO-KO Sławomira Neumanna z 2017 r. Przyznał, że "nieładne słowa nie pomagają", ale - jak dodał - padły w prywatnej rozmowie. "To kolejny przykład tego, jak politycy PO traktują zwykłych ludzi" - uważa z kolei szef MON Mariusz Błaszczak.

Chodzi o spotkanie Sławomira Neumanna z lokalnymi działaczami Platformy Obywatelskiej z Tczewa, które miało miejsce pod koniec 2017 r. w Gdańsku. Wkrótce mają powstać listy przed wyborami samorządowymi. Neumann jest niezadowolony z sytuacji w mieście - podaje TVP Info. Na nagraniach Neumann w wulgarny sposób odnosi się do Tczewa - miejscowości wchodzącej w skład okręgu, z którego startuje do Sejmu. "Rzygam tym Tczewem. Słowo honoru ci daję, rzygam Tczewem (...) Dlatego, mówiąc szczerze, nie chcę zajmować się Tczewem, bo tam są same p***by, naprawdę" - mówił Neumann w kuluarowych rozmowach partyjnych, cytowany przez portal TVP Info.

Polityk stawia tezę, że nieważny jest ciężar zarzutów prokuratorskich, one mogą pomóc wygrać wybory, bo "to nie ma żadnego znaczenia". Podaje przykłady innych samorządowców związanych z opozycją, którzy mają problemy z prawem. "Na wybory idą głosować ludzie, którzy g***o się interesują. Nie wiedzą, kto jest. I będą widzieli w Polsce atakowanych niepisowskich prezydentów z aktami oskarżenia" - słyszymy.

Schetyna: Odgrzewany kotlet, cios poniżej pasa

O ujawnione w piątek nagrania Grzegorz Schetyna został zapytany na konferencji prasowej w Koninie.

Lider Platformy Obywatelskiej zauważył, że TVP Info ujawniła "taśmy" sprzed blisko dwóch lat, które - jak zaznaczył - wcześniej ukazały się w prasie lokalnej. - wyliczał Schetyna.

Przypomniał, że Koalicja Obywatelska stworzyła stronę internetową "100 afer PiS". dodał szef Platformy.

Piątkową publikację TVP Info Schetyna nazwał też "mało grzeczną i bez klasy interwencją telewizji w kampanię wyborczą". Wyraził pogląd, że nagrania z udziałem Neumanna nieprzypadkowo wypłynęły tuż przed wyborami parlamentarnymi. ocenił Schetyna.

Liderka KOD: Nie mam zrozumienia dla jego słów, ale też dla polityki "haków" PiS

Liderka KOD Magdalena Filiks powiedziała PAP, że po chwili refleksji może powiedzieć, że nie ma w niej "żadnego zrozumienia" dla tych słów i dla tych opinii o członkiniach i członkach KOD, ale jeszcze bardziej nie ma w niej zrozumienia dla tak prowadzonej polityki.

Wyjaśniła, że w jej ocenie "na finiszu kampanii politycznej, wyciąganie haków przez publikowanie, ujawniania prywatnych rozmów, to jest brak szacunku dla wyborców, to jest pogarda dla ludzi". zaznaczyła Filiks.

Według niej, nagrania rozmów Neumannem zostały "wyciągnięte" przez PiS teraz, po to, "żebyśmy się tym teraz zajmowali, w momencie, kiedy kampania weszła w najbardziej intensywny okres, po drugie, żebyśmy się podzielili, pokłócili wzajemnie, żeby zdemobilizować elektorat po stronie demokratycznej".

Zaapelowała do "tysięcy zaangażowanych w kampanię sympatyków KOD", żeby "dalej robili swoje, żeby nie dali się podzielić i sprowokować Prawu i Sprawiedliwości".

12650298-kod-komitet-obrony-demokracji.jpg
KOD Komitet Obrony Demokracji

Filiks podkreśliła jednocześnie, że słowa Neumanna były wypowiedziane prywatnie, i nie ma "zrozumienia dla osoby, która je nagrała". dodała. Pytana, czy nie ma pretensji do Neumanna, liderka KOD odparła, że "powinien mieć do siebie pretensje za słowa, które wypowiedział, jeżeli te słowa faktycznie są prawdziwe". podkreśliła.

Pytana, czy Neumann powinien przeprosić działaczy KOD, Filiks, zaznaczyła, że chciałaby "przede wszystkim z panem Neumannem na ten temat porozmawiać".

Rzeczniczka SLD: Działacze KOD zostali cynicznie ocenieni przez Neumanna jako niewiele warci

Rzeczniczka SLD Anna Maria Żukowska oceniła w rozmowie z PAP, że TVP Info celowo opublikowało nagrania Neumanna na tydzień przed wyborami. powiedziała Żukowska.

Odnosząc się do treści utrwalonej na taśmach, rzeczniczka SLD oceniła, że nagrane na nich słownictwo "jest jakie jest". przyznała.

Ale - jak zauważyła - taśmy zwierają także kilka "przykrych rzeczy". Jak mówiła, chodzi jej zwłaszcza o słowa dotyczące działaczy KOD. powiedziała Żukowska.

Oceniła, że słowa Neumanna, dotyczące działaczy KOD, mogą być dla nich przykre. podkreśliła rzeczniczka SLD.

Żukowska zaznaczyła, że działacze KOD działali i organizowali masowe protesty w swoim wolnym czasie i za swoje pieniądze. W jej ocenie, wielu z nich na takie działania poświęcało nie tylko życie prywatne, ale też zdrowie. "Bardzo szanujemy te osoby i szkoda, że KOD został w ten sposób upolityczniony" - powiedziała rzeczniczka SLD.

Trzaskowski: Nie komentuję nagrań Neumanna, bo ich nie znam

- mówił na konferencji prasowej Rafał Trzaskowski.

- ocenił prezydent Sopotu Jacek Karnowski.

Wątpliwości co do wiarygodności ujawnionych nagrań ma marszałek pomorski Mieczysław Struk.

- stwierdził samorządowiec.

"To prowokacja, którą uprawia TVP na tydzień przed wyborami"

Nitras pytany w programie "Tłit" portalu wp.pl, czy takimi wypowiedziami Neumann "szkodzi, czy też nie" Platformie Obywatelskiej, podkreślił, że nie ogląda TVP Info i nie zdążył się zapoznać z tymi nagraniami.

podkreślił poseł. Zaapelował "do wszystkich, żeby brali poprawkę, że to się powinno wliczać do budżetu kampanii PiS-u".

Dopytywany o fragmentami wulgarne wypowiedzi Neumanna, Nitras stwierdził, że "to nieładne słowa, ale była to prywatna rozmowa". Wtedy "ludzie czasami różne rzeczy mówią" - dodał. podkreślił polityk.

Kidawa-Błońska: Nie zajmuję się taśmami

Kandydatka KO na premiera Małgorzata Kidawa-Błońska pytana o ujawnione nagrania, odparła, że "nie zajmuje się taśmami". powiedziała kandydatka KO na premiera na briefingu w Warszawie.

Dodała, że nie będzie w kampanii wyborczej dyskutować z kimkolwiek na temat taśm. Pytana o ocenę wypowiedzi Neumanna, Kidawa-Błońska podkreśliła: "polityków ocenią wyborcy przy urnach wyborczych". - podkreśliła.

Na pytanie, czy Neumann jest "obciążeniem" w kampanii wyborczej Koalicji Obywatelskiej, odparła: zaznaczyła.

Czabański: "Taśmy Neumanna" pokazują, że zapewnienia KO to frazesy

Do sprawy odniósł się w piątek na antenie Polskiego Radia prezes Rady Mediów Narodowych Krzysztof Czabański. powiedział komentując wypowiedź Neumanna do lokalnego działacza PO z Tczewa.

Według Czabańskiego, "jeżeli takie mamy podejście, to wszelkie mówienie, że się działa na rzecz dobra wspólnego, że się działa na rzecz polskiej racji stanu, to wszystko, co Koalicja Obywatelska wmawia obywatelom w tej kampanii wyborczej, to są tylko frazesy, bo prawda jest zupełnie inna, to nagranie odsłania tą prawdę".

Na nagraniu ujawnionym dzisiaj przez TVP, Neumann gwarantował, że "sądy dzisiaj (...) nie rozstrzygną żadnej sprawy przed wyborami". Na pytanie, "skąd pan Neumann może mieć wiedzę, co zrobią składy sędziowskie w sprawach dotyczących PO", Czabański odpowiedział, że "to jest oczywiście jego tajemnica, ale widocznie ma taką wiedzę, skoro tak mówi".

Błaszczak: Kolejny przykład, jak politycy PO traktują zwykłych ludzi

O tę kwestię pytany był w radiowej Jedynce szef MON Mariusz Błaszczak. powiedział Błaszczak. Jak podkreślił, bycie politykiem to "misja, służba". dodał.

zauważył Błaszczak nawiązując do nagrań z restauracji "Sowa i Przyjaciele". "Widać, że oni tacy są" - powiedział.

Pytany o słowa, że politycy mogliby zyskać na akcie oskarżenia, Błaszczak wskazał, że tacy politycy jak kandydujący obecnie do Senatu Stanisław Gawłowski "to przykłady ludzi, którzy czują się bezkarni, którzy uważają, że stoją ponad prawem".

Lichocka: Może być gangster, złodziej, byle z PO

Joanna Lichocka (PiS) odnosząc się do wulgarnego języka Neumanna, powiedziała, że "bardzo dobre, że to zostało opublikowane, bo Polacy mogą znów usłyszeć, jak jest naprawdę". - dodała Lichocka.

Lichocka wyraziła nadzieję, że Polacy wyciągną wnioski i z tego co dzisiaj słyszą na taśmach i ze zmiany, która zaszła w polskiej polityce za kadencji PiS. - zaznaczyła.

Według Lichockiej, "jest to pokazanie cynizmu w podejściu do oczywistych zasad przyzwoitości, uczciwości urzędników, których się desygnuje".

Jej zdaniem wypowiedzi zarówno wypowiedzi Neumanna z taśm, jak i obecne wypowiedzi zarówno Neumanna jak i Grzegorza Schetyny pokazują "wielką operację kłamstwa, manipulacji i wprowadzania opinii publicznej w błąd". - podkreśliła posłanka.

Wybory parlamentarne odbędą się 13 października; Polacy wybiorą na czteroletnią kadencję 460 posłów i 100 senatorów. Neumann kandyduje w nich do Sejmu z pierwszego miejsca z okręgu gdańskiego, obejmującego m.in. Tczew.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj