Nitras podczas konferencji w Sejmie stwierdził, że "informacje są z wiarygodnego źródła i cieszą nas, bo uważamy, że pan prezes Banaś powinien złożyć rezygnację.
Stwierdził, że istnieje obawa, że "zostanie podjęta próba wyboru nowego prezesa NIK-u przez parlament w starym składzie".
- - podkreślił poseł PO.
Posłowie @SlawomirNitras i @bbudka już wiedzą, po co posiedzenie Sejmu po wyborach - żeby wybrać nowego prezesa NIK.
— Patryk Słowik (@PatrykSlowik) 15 października 2019
Sęk w tym, że decyzję o posiedzeniu po wyborach podjęto 10 września. A materiał TVN24 o Banasiu to 21 września.
Przepraszam, że zepsułem taką ładną narrację.
Szef CIS Andrzej Grzegrzółka powiedział w rozmowie z polsatnews.pl, że nie potwierdza informacji o tym, że taki dokument trafił do marszałek.
Witek pytana przez Nitrasa podczas posiedzenia Sejmu, czy to prawda, że takowa rezygnacja wpłynęła, stwierdziła, że to nieprawda i tzw. "fake news".
- o - powiedziała.
O tym, że dymisja Banasia to nieprawda, powiedział również Ryszard Terlecki. - - powiedział wicemarszałek Sejmu i szef klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości.
Jak dodał, szef NIK nadal pozostaje na urlopie.
Drugi z posłów PO Borys Budka poinformował, że posłowie będą wnosić o przerwę w obradach prowadzonych przez marszałek Witek, by zadać jej pytanie dot. ewentualnej dymisji szefa NIK.
Marian Banaś od końca września jest na bezpłatnym urlopie w związku z kontrolą jego oświadczeń majątkowych przez CBA. Biuro sprawdza dokumenty od kwietnia 2019 r., a kontrola ma się zakończyć w drugiej połowie października.
Marszałek Sejmu powołała na stanowisko wiceprezesa NIK Małgorzatę Motylow, która zastąpiła odwołanych przez komisję ds. kontroli państwowej wiceprezesów i pełni obowiązki szefa Najwyższej Izby Kontroli.