Dziennik Gazeta Prawana logo

To powolny koniec ONZ? "Wyścig do bankructwa"

46 minut temu
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
To powolny koniec ONZ? "Wyścig do bankructwa"
To powolny koniec ONZ? "Wyścig do bankructwa"/Shutterstock
ONZ znalazła się w głębokim kryzysie finansowym – alarmuje „Wall Street Journal”. Na kondycji organizacji ciążą przede wszystkim wielomiliardowe zaległości Stanów Zjednoczonych i Chin, sięgające odpowiednio ponad 4 mld i 455 mln dolarów.

USA wycofały się z finansowania wielu programów

Oprócz tego, że USA zalegają z płatnościami na rzecz ONZ, wycofały się też z wielu programów i agencji podlegających organizacji, np. Światowej Organizacji Zdrowia. Prezydent Donald Trump argumentuje, że walczy w ten sposób z tym, co określa jako marnotrawstwo i złą politykę.

Stany Zjednoczone uzależniają przyszłe wsparcie finansowe dla ONZ od większych oszczędności w organizacji, obejmujących większą liczbę zwolnień, zmniejszenie liczby podróży klasą biznesową i szerszego wykorzystania tłumaczenia maszynowego.

Zaległości finansowe Chin

Również Pekin opóźnia realizację własnych płatności i winien jest 455 mln dolarów. Chiny jednocześnie twierdzą, że są głównym obrońcą organizacji i „de facto największym płatnikiem finansowym” (ma to być przytyk pod adresem USA). Pekin zapewnia, że wywiąże się ze swoich finansowych zobowiązań.

42 proc. podstawowego budżetu ONZ opiera się na wpływach środków z USA i Chin - podkreślił dziennik. Oba kraje toczą przepychanki o kontrolę nad organizacją.

"Wyścig do bankructwa"

Sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres ostrzegł, że jest ona „w wyścigu do bankructwa” i wskazał na „bardzo realną perspektywę finansowego upadku” organizacji. Według ONZ w obecnych warunkach do połowy sierpnia – czyli wtedy, gdy proces wyboru następcy Guterresa nabierze rozpędu – organizacja straci płynność finansową.

Pozbawiona funduszy ONZ przeprowadziła rekordowo wysokie cięcia wydatków i rozpoczęła działania na rzecz poprawy efektywności - zaznaczyła gazeta. Organizacja zamknęła niektóre biura i zlikwidowała rekordową liczbę 3 tys. stanowisk w sekretariacie. Ograniczono również wydatki na misje pokojowe.

Nie wiadomo, jak niewypłacalność tego wiodącego światowego forum międzynarodowego wpłynęłaby na jego działalność. Dziennik zwraca uwagę, że pracownicy na całym świecie zostaliby pozbawieni wynagrodzenia oraz wstrzymane byłyby programy żywnościowe i te dotyczące bezpieczeństwa.

Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Wall Street Journal
Tematy: USAChinyONZ
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj