Aleksander Kwaśniewski uważa, że kariera Mariana Banasia jest najprawdopodobniej przesądzona.

Wydaje mi się, że to jest przesądzone w tej sytuacji. Zresztą od wczoraj coraz więcej głosów jakby przygotowuje nas do tego. Pytanie tylko, czy PiS zdecyduje się zrobić to dzisiaj, czyli wykorzystać tę całkowicie moim zdaniem nieuzasadnioną koncepcję dodatkowego posiedzenia Sejmu i Senatu, co oczywiście oznacza, że ten nowy prezes NIK-u, którego przepchną w starym składzie, będzie od razu upośledzony na wstępie, wejdzie na stanowisko silnie raniony, czy jednak zdecydują się zaczekać i przeprowadzić tę procedurę tak jak trzeba, czyli z przesłuchaniami – zastanawia się były prezydent w Radiu ZET.

W rozmowie stwierdza, że potencjalny kandydat na nowego szefa NIK powinien łączyć, a nie dzielić.

Trzeba znaleźć kandydata, który może strony pogodzić. W Polsce jest na szczęście sporo ludzi, którzy znają się na sprawach państwowych, znają się na sprawach kontroli i są państwowcami, czyli nie przyklejają się do jednej opcji – zapewnia Kwaśniewski.

Gdyby to był Jerzy Kwieciński, o którym pisze dzisiaj prasa, to byłby kandydat do zaakceptowania? – zastanawiała się prowadząca program "Gość Radia ZET".

Chyba tak. Znam człowieka, to jest państwowiec, to jest człowiek kompetentny. Oczywiście z sympatiami prawicowymi politycznymi, z przeszłością w różnych rządach, ale państwowiec. Ja nazywam takich ludzi państwowcami, każdy kraj ich potrzebuje – mówi były prezydent.