Projekt, o którym poinformowali na konferencji prasowej w Sejmie Jan Kanthak, Sebastian Kaleta i Jacek Ozdoba (wszyscy są posłami PiS związanymi z Solidarną Polską), nakłada też na sędziów obowiązek poinformowania, do jakich partii należeli, w jakich stowarzyszeniach działają oraz jakim nickiem się posługują w portalach społecznościowych.
Projekt, jak mówili, ma dyscyplinować sędziów, którzy przekraczają swoje uprawnienia. mówił Jan Kanthak.
Ujawnione muszą zostać również nazwy profili używanych przez sędziów do komentowania spraw publicznych. Sędzia będzie zobligowany do złożenia w tym zakresie oświadczenia. Koniec z atakami politycznymi sędziów i anonimowym angażowaniem się w spory polityczne. #Apolityczność
— Jacek Ozdoba (@OzdobaJacek) December 12, 2019
Dodał, że chodzi na przykład o "roszczenie sobie prawa do oceniania, czy sędziowie wybrani przez demokratyczną KRS i powołani przez prezydenta mogą pełnić ten urząd". - mówił Kanthak.
- dodał.
Nie może być bowiem sytuacji - jak mówił Kanthak - że jeden sędzia będzie podważał rolę drugiego sędziego, "bo to może działać w obie strony". tłumaczył.
Czy to nie oglaszanie Polexit? https://t.co/dzdwAkzaBy
— Leszek Balcerowicz (@LBalcerowicz) December 12, 2019
- mówił poseł PiS, wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta. dodał.
Konstytucja jednoznacznie wskazuje bowiem, podkreślał, że powoływanie sędziów jest prerogatywą prezydenta. -- zaznaczył Kaleta.
Zwrócił uwagę, że Polsce jest nadal około 700 sędziów powołanych przez Radę Państwa PRL i "stosując tę logikę można podważyć wszystkie wyroki, które ci sędziowie wydawali przez 30 lat". podkreślił.
Stąd proponowane w projekcie kary, wśród których jest m.in. przeniesienie na inne stanowisko służbowe, złożenie z urzędu oraz kary finansowe. Kary te będzie orzekać Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego i rzecznicy dyscyplinarni.
Projekt, jak dodał Kaleta, ma również zabezpieczyć "ciągłość funkcjonowania Sądu Najwyższego na wypadek, gdyby w Sądzie Najwyższym nie wszyscy sędziowie tego sądu byli respektowani przez I Prezes SN jako sędziowie Sądu Najwyższego". Chodzi o zapobieżenie sparaliżowania wyboru nowego I Prezesa SN po zakończeniu kadencji Małgorzaty Gersdorf.
- wyjaśnił Kaleta.
- przekonywał wiceminister sprawiedliwości. dodał.
Poseł Jacek Ozdoba poinformował, że w myśl projektu sędziowie będą też mieli obowiązek oświadczenia, w jakich stowarzyszeniach i fundacjach działają oraz do jakich partii należeli przed objęciem funkcji sędziego. Będą też zobligowani do ujawnienia nicku, pod którym zabierają głos na portalach społecznościowych "w tematach politycznych i okołopolitycznych". wyjaśniał Ozdoba.
Kaleta zaznaczył, że projekt nie daje żadnych nowych kompetencji władzy ustawodawczej lub wykonawczej, poza istniejącymi prerogatywami prezydenta. Dodał, że proponowane przepisy są wzorowane na tych, które funkcjonują w innych państwach UE.