Dziennik Gazeta Prawana logo

Pół miliona złotych na karetki dla Sejmu

21 listopada 2007, 07:05
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Pół miliona złotych rocznie kosztuje opieka medyczna dla parlamentarzystów. Poseł czy senator nie musi czekać na karetkę, bo to ona czeka na niego tuż pod siedzibą parlamentu. Na każde życzenie ma też lekarza i pielęgniarkę. Pewnie dlatego politycy nie rozumieją, co to kolejki w przychodniach i szpitalach - oburza się "Fakt".

"Jest coraz gorzej. Nie dość, że kolejki do specjalistów się nie zmniejszają, to co chwilę lekarze nas straszą, że będą odchodzić z pracy, bo rządzący nie chcą im dać podwyżek" - oburza się Anna Furgalińska z Bytomia. "Tak być nie może. Polakom powinna zostać zagwarantowana opieka medyczna. Niedługo będziemy umierać na chodniku" - denerwuje się.

Bo to, co dzieje się w klinikach przez cały rok, woła o pomstę do nieba. A od nowego roku ma być jeszcze gorzej, bo medycy nie ukrywają, że za takie marne pieniądze, jakie dostają w tej chwili, nie będą brać żadnych nadgodzin ani dyżurów. I upierają się, by nie pracować w tygodniu więcej niż 48 godzin - pisze "Fakt"

Tymczasem okazuje się, że Sejm i Senat każdego roku wydają pół miliona na karetkę i lekarza, który interweniuje na Wiejskiej niezwykle rzadko - ostatnio w przypadku Beaty Sawickiej. Była posłanka PO zasłabła po konferencji prasowej dotyczącej tajnych nagrań CBA z nią właśnie w roli głównej. I "sejmowym” ambulansem zawieziono ją do resortowego szpitala - twierdzi "Fakt".

Jednak zazwyczaj, gdy posłowie czy senatorowie urządzają na Wiejskiej cyrk zamiast porządnych obrad, karetka z lekarzem stoi pod gmachem parlamentu i czeka... całymi godzinami. A warto dodać, że do najbliższego szpitala z Sejmu jedzie się ledwie kilka minut. W końcu to samo Śródmieście - ujawnia "Fakt".

Sejm rocznie wydaje na to 345 tys. zł, czyli za każdy dzień posiedzenia wychodzi po 4,5 tys. zł. Senat nie jest gorszy - płaci 150 tys. zł. A do tego jeszcze dochodzi wcale niemałe wynagrodzenie dla dyżurującego lekarza - dostaje 400 zł dziennie. Parlamentarzyści wolą więc trwonić publiczne pieniądze niż zadbać o publiczną służbę zdrowia. Zdaje się, że nie przejmują się zbytnio tym, że zwykli Polacy nieraz na pogotowie czekają nawet po kilkadziesiąt minut - oburza się gazeta.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj