Dziennik Gazeta Prawana logo

Budka ma się spotkać z Gowinem. Szef Porozumienia: Nie będę składał wiążących deklaracji

19 kwietnia 2020, 18:51
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Jarosław Gowin i Borys Budka
<p>Jarosław Gowin i Borys Budka</p>/PAP
Szef PO Borys Budka ma się spotkać z liderem Porozumienia, b. wicepremierem Jarosławem Gowinem. Z nieoficjalnych informacji PAP wynika, że Budka będzie próbował przekonać Gowina, by posłowie Porozumienia pomogli odrzucić ustawę ws. wyborów korespondencyjnych.

Przed spotkaniem z Gowinem szef Platformy ma też zaprezentować w poniedziałek własną koncepcję terminu i organizacji wyborów prezydenckich. Niewykluczone są również konsultacje Budki z liderami opozycyjnych PSL i Lewicy.

W ostatni czwartek szef Porozumienia zapowiedział cykl konsultacji z przedstawicielami klubów parlamentarnych na temat postulowanej przez Porozumienie zmiany konstytucji, która miałaby wprowadzić jedną, siedmioletnią kadencję głowy państwa. Dzięki takiemu rozwiązaniu wybory prezydenckie miałyby się odbyć za dwa lata. Na początku kwietnia Porozumienie złożyło projekt nowelizacji konstytucji w tej sprawie. Pod dokumentem podpisali się też posłowie PiS, m.in. prezes ugrupowania Jarosław Kaczyński i premier Mateusz Morawiecki.

W poniedziałek ma dojść do spotkania Gowina z szefem Platformy.- powiedział PAP rzecznik Platformy Jan Grabiec. Dodał, że przed południem można się spodziewać konferencji prasowej, na której lider PO przedstawi swoją koncepcję wyboru prezydenta RP.

Grabiec powtórzył, że jego ugrupowanie nie widzi możliwości zmiany konstytucji; nie zgadza się też, by wybory prezydenckie odbyły się w maju.  - zaznaczył rzecznik PO.

Platforma dopuszcza za to, że wybory odbędą się w sposób korespondencyjny, jednak - jak zastrzegł Grabiec - w późniejszym, niż majowy, terminie, tak by można je było na spokojnie przygotować. - podkreślił Grabiec. dodał.

Z nieoficjalnych informacji PAP wynika, że Budka ma w poniedziałek próbować przekonać Gowina, by jego posłowie (w klubie PiS z rekomendacji Porozumienia zasiada 18 posłów) pomogli opozycji odrzucić ustawę dotyczącą wyborów korespondencyjnych.

Gowin: Nie będę składał wiążących deklaracji

- poinformował PAP Gowin. Jak dodał, głównym tematem spotkania będzie przedstawiony przez niego kilka tygodni temu i poparty przez klub PiS projekt zmiany konstytucji. - zaznaczył szef Porozumienia.

Dopytywany na ile jest ewentualnie w stanie ustąpić, aby doszło do kompromisu Gowin odparł: . Pytany, kiedy miałoby się odbyć spotkanie z szefem PiS odpowiedział:

Gowin zaznaczył, że podczas spotkania z Budką chce też poruszyć temat "odmrażania" gospodarki. - powiedział b.wicepremier.

W tym kontekście wskazał na przedstawiony przez Porozumienie "plan Sośnierza". Zakłada on testy w kierunku koronawirusa na szeroką skalę, kontrolę kontaktów Polaków, sieć izolatoriów zróżnicowanych ze względu na stan pacjentów oraz izolowanie grup szczególnego ryzyka.  - zapowiedział Gowin.

Pytany kiedy miałyby się odbyć spotkania z przedstawicielami pozostałych ugrupowań opozycyjnych odparł, że wstępnie jest umówiony z liderami Koalicji Polskiej - PSL-Kukiz15, czyli Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem i Pawłem Kukizem.  - poinformował szef Porozumienia.

Przed świętami Wielkanocnymi Sejm uchwalił ustawę, zgodnie z którą wybory prezydenckie w 2020 r. mają zostać przeprowadzone wyłącznie w drodze głosowania korespondencyjnego. Przepisy stanowią też, że w stanie epidemii marszałek Sejmu może zarządzić zmianę terminu wyborów, określonego wcześniej w postanowieniu. Ustawą zajmie się teraz Senat. Prace nad nią w senackich komisjach mają się rozpocząć pod koniec maja.

W 2006 r. Trybunał Konstytucyjny orzekł, że zmiany w ordynacji wyborczej nie powinny być wprowadzane później niż na sześć miesięcy przed wyborami, których mają dotyczyć.

Politycy PO oraz przedstawiciele pozostałych sił opozycyjnych uważają, że rząd powinien - w związku z trwającą epidemią - wprowadzić stan klęski żywiołowej, co dałoby podstawę do przesunięcia o kilka miesięcy wyborów prezydenckich. Zgodnie z art. 228 konstytucji w czasie stanu nadzwyczajnego (takim jest m.in. stan klęski żywiołowej) oraz w ciągu 90 dni po jego zakończeniu nie mogą być przeprowadzone m.in. wybory prezydenta RP, a jego kadencja ulega odpowiedniemu przedłużeniu.

Jarosław Gowin podczas kwietniowej narady z samorządowcami ze Związku Miast Polskich argumentował, że stan klęski żywiołowej oznacza konieczność pokrycia przez państwo strat przedsiębiorców. "Być może polski budżet stać jest na to przez jeden, dwa, może trzy miesiące, ale na pewno nie dłużej" - mówił Gowin na nagraniu, które 5 kwietnia ujawniła TVN24.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj