- mówił Budka na konferencji w Sejmie.
- mówił Budka.
Dodał, że dzisiaj opozycja staje po stronie prawa obywateli do tego, by sami wybrali prezydenta, prawo do bezpiecznych i uczciwych wyborów. - powiedział Budka.
Wskazywał, że 80 proc. Polaków nie akceptuje "nieuczciwej formuły korespondencyjnej i niebezpiecznych majowych wyborów". - powiedział Budka.
Kandydatka KO na prezydenta Małgorzata Kidawa-Błońska podziękowała samorządowcom; mówiła, że jako pierwsi pokazali jak należy organizować pracę w DPS-ach, domach dla dzieci i w szpitalach.
- mówiła Kidawa-Błońska. - dodała.
We wtorek lider Porozumienia Jarosław Gowin powiedział, że ostateczne decyzje Porozumienia w sprawie głosowania dotyczącego specustawy o przeprowadzeniu wyborów prezydenckich w 2020 r. korespondencyjnie zapadną, gdy ustawa wyjdzie z Senatu. - mówił Gowin.
W związku z tym, że nie widzi możliwości bezpiecznego przeprowadzenia wyborów prezydenckich w maju, Gowin ustąpił z funkcji wicepremiera i ministra nauki. Wraz z przedstawicielami swojego ugrupowania przygotował projekt zmian w konstytucji, zgodnie z którym obecna kadencja prezydenta zostałaby przedłużona do siedmiu lat, co - jak argumentował - zapobiegłoby konieczności przeprowadzenia wyborów w czasie epidemii. Zgodnie z tą propozycją Andrzej Duda za dwa lata nie ubiegałby się o reelekcję
Od kilkunastu dni Gowin prowadzi rozmowy z przedstawicielami ugrupowań sejmowych w sprawie swojej propozycji.
Specustawą w sprawie przeprowadzenia drogą korespondencyjną wyborów prezydenckich, we wtorek zajęły się senackie komisja, a Senat zajmie się nią na posiedzeniu 5 i 6 maja. Następnie może ona trafić do Sejmu, jeśli senatorowie zgłoszą poprawki lub wniosek o odrzucenie w całości specustawy przyjętej wcześniej przez Sejm. Do odrzucenia ewentualnego sprzeciwu lub poprawek Senatu wymagana jest bezwzględna większość głosów - o 1 głos więcej, niż wszystkich pozostałych głosów (przeciw i wstrzymujących się). Obecnie klub PiS liczy 235 posłów, spośród których 18 to posłowie koalicyjnego Porozumienia.