Senator PiS Marek Pęk ocenił, że moment procedowania uchwały jest "najmniej stosowny". - zaznaczył. - podkreślił.
Wiceprzewodniczący komisji Marek Borowski (KO) odpowiadając Pękowi stwierdził, że senatorowie są po dyskusji na temat przeprowadzenia wyborów prezydenckich w trybie korespondencyjnym. Przypomniał wypowiedzi polityków PiS , że jeśli wybory nie odbędą się w terminie, to będzie kryzys konstytucyjny.
- podkreślił Borowski. Senator KO zauważył, że stan klęski wprowadziły już m.in. Włochy, Węgry, Hiszpania, Słowacja czy Czechy.
W posiedzeniu komisji nie uczestniczył żaden przedstawiciel kancelarii premiera. Szef komisji Krzysztof Kwiatkowski (niez.) poinformował, że pismo z Kancelarii Senatu zostało do rządu wystosowane w poniedziałek w godzinach południowych, kiedy wpłynął projekt uchwały. Senatorowie PiS wnioskowali, aby przerwać posiedzenie do momentu otrzymania stanowiska rządu. Ten wniosek nie został przyjęty.
Pęk ocenił, że projektu uchwały nie da się poprawić i złożył wniosek o odrzucenie go w całości. - zaznaczył senator PiS. - podkreślił.
Wniosek Pęka o odrzucenie projektu uchwały nie zdobył wymaganej większości głosów. Za było 9 senatorów, 11 przeciw. Kwiatkowski przystąpił do głosowania za przyjęciem uchwały bez poprawek. "Za" było 11 senatorów, 9 było przeciw. Posłem sprawozdawcą będzie senator Jerzy Wcisła (KO).
W projekcie uchwały senatorowie podkreślają, że "w związku ze stanem epidemii wprowadzono w Polsce wiele ograniczeń, w tym z zakresu praw człowieka, wolności osobistych i obywatelskich". Wymienili w tym kontekście m.in. przymus odbywania kwarantanny i przebywania w określonym miejscu, ograniczenia w prawie swobodnego przemieszczania się i gromadzenia, zamknięcie szkół, hoteli czy restauracji.
- podkreślono.
czytamy.- napisano.
- zaznaczono w projekcie.
Według autorów projektu "wprowadzenie stanu klęski żywiołowej pozwoli na legalne, zgodne z konstytucją, przesunięcie w czasie wyborów prezydenckich, niezbędne zarówno ze względu na ciągle istniejące zagrożenie dla zdrowia i życia Polaków, jak i ze względu na niemożliwość przeprowadzenia w najbliższym czasie dobrze zorganizowanych, rzetelnych i uczciwych wyborów".
- czytamy.