Dziennik Gazeta Prawana logo

Kandydatów na I prezesa SN nadal nie ma

14 maja 2020, 09:27
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Sąd Najwyższy w Warszawie
<p>Sąd Najwyższy w Warszawie</p>/Shutterstock
Po czterech dniach obrad nadal nie wiemy, którzy sędziowie zostaną przedstawieni prezydentowi jako kandydaci na I prezesa.

Kamil Zaradkiewicz, przewodniczący zgromadzenia ogólnego sędziów SN, a więc ciała, które ma dokonać tego wyboru, zdecydował o bezterminowym przerwaniu obrad i zwróceniu się do głowy państwa o dokonanie zmian w regulaminie SN. Liczy, że doprecyzowanie przepisów przetnie spory na temat sposobu, w jaki powinno obradować ZO SN. Jak zaznaczył, przy podejmowaniu tej decyzji kierował się troską o odbudowanie wizerunku wymiaru sprawiedliwości oraz o prawidłowe funkcjonowanie SN.

mówił wczoraj przewodniczący Zaradkiewicz.

Nie zdradził jednak, czy ma już gotowe własne propozycje dla głowy państwa sugerujące, co należałoby zmienić bądź doprecyzować w regulaminie SN.

Decyzja o przerwaniu obrad spotkała się z akceptacją tzw. starych sędziów SN, którzy od początku podkreślali, że obrady toczą w sposób nieprawidłowy. Nie udało się bowiem nawet ustalić ich porządku. Spór dotyczył również wyłonienia komisji skrutacyjnej, która miałaby policzyć głosy oddane na osoby ubiegające się o status kandydata na I prezesa SN.

– ocenił Bohdan Bieniek, sędzia SN zaliczany do grupy starych sędziów.

Wtórował mu sędzia Włodzimierz Wróbel, który z kolei zasugerował, że nad własnymi rozwiązaniami będzie teraz pracowało zarówno Kolegium SN, jak i prezesi poszczególnych izb SN. Jednocześnie zauważył, że jest ogromny problem, gdyż ustawa o SN zawiera podstawę prawną do wydania przez prezydenta regulaminu SN, a nie regulaminu ZO SN. A to dwa odrębne organy konstytucyjne.

– tłumaczył sędzia Wróbel. I dlatego starzy sędziowie proponowali na początku obrad zgromadzenia, aby ustalić krok po kroku, jak ma wyglądać zgromadzenie, nie narażając się przy tym na sprzeczność z ustawą i pozostając w zgodzie z regulacjami zawartymi w regulaminie SN.

Mimo wszystko sędzia Wróbel wyraził nadzieję, że wysiłki podjęte ze strony zarówno prezydenta, jak i organów SN pozwolą zachować stabilność w SN i zapobiegną sytuacji, w której najważniejszy sąd w Polsce stałby się łupem politycznym.

– zaznaczył sędzia Wróbel.

Takim optymistą nie jest natomiast Krystian Markiewicz, prezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich "Iustitia”.

komentuje prezes Iustitii. Jego zdaniem nie ma więc co liczyć na to, że zmiany zaproponowane w regulaminie SN będą miały charakter kompromisowy.

przewiduje sędzia Markiewicz.

Jednocześnie zapowiada, że sędziowie nie odpuszczą tej kwestii i w sytuacji, gdy wybór I prezesa SN zostanie dokonany z rażącym naruszeniem obowiązujących reguł, będą ten wybór podważali.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj