Dziennik Gazeta Prawana logo

Prezes NRL oburzony. "Wiece wyborcze bombą z opóźnionym zapłonem"

13 czerwca 2020, 10:18
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Uczestnicy spotkania z prezydentem Warszawy, kandydatem Koalicji Obywatelskiej na prezydenta RP Rafałem Trzaskowskim na placu Bolesława Chrobrego w Bielsku-Białej
<p>Uczestnicy spotkania z prezydentem Warszawy, kandydatem Koalicji Obywatelskiej na prezydenta RP Rafałem Trzaskowskim na placu Bolesława Chrobrego w Bielsku-Białej</p>/PAP
Jestem oburzony nawoływaniem do uczestnictwa w wiecach wyborczych – powiedział prezes Naczelnej Rady Lekarskiej prof. Andrzej Matyja. Ocenił, że w efekcie takich zgromadzeń mogą pojawić się nowe ogniska zakażeń, rozprzestrzeniające się na całe miejscowości.

Prof. Matyja w Radiu Zet był pytany o bezpieczeństwo osób, które – często bez maseczek ochronnych – uczestniczą w spotkaniach wyborczych z kandydatami na urząd prezydenta RP.

 – powiedział szef samorządu lekarskiego. Ocenił, że tak duże zgromadzenia – nie tylko wiece wyborcze – mogą powodować powstanie nowych ognisk zakażeń SARS-CoV-2. – powiedział szef samorządu lekarskiego.

– podkreślił prof. Matyja. Zwrócił uwagę, że uczestnicy tych spotkań nie zachowują zalecanego dystansu. Ocenił, że może się zdarzyć, że w efekcie "wybuchnie bomba z opóźnionym zapłonem".

Zgodnie z obowiązującymi zasadami bezpieczeństwa piesi powinni utrzymywać między sobą co najmniej 2 metry odległości (wyłączeni z tego obowiązku są m.in. rodzice z dziećmi i osoby wspólnie mieszkające). Gdy nie można zachować dwumetrowej odległości od innych, wówczas należy założyć maseczkę lub w inny sposób zasłaniać usta i nos. Maseczkę trzeba też wciąż obowiązkowo nosić m.in. w sklepie, autobusie, pociągu, kościele i w urzędzie.

Prof. Matyja w Radiu Zet skomentował również projekt rozporządzenia określającego zasady bezpieczeństwa sanitarnego w lokalach wyborczych. Ocenił, że powinny w nim znaleźć się także zapisy dotyczące środków ochrony indywidualnej, jakie będą stosować osoby głosujące. Prezes NRL pytał, co się stanie, jeśli do lokalu wyborczego przyjdzie wyborca, który nie stosuje środków ochrony przed zakażeniem, np. nie nosi maseczki.  – pytał.

W projekcie rozporządzenia Ministra Zdrowia wskazano, że w lokalu wyborczym przebywać może jednocześnie nie więcej niż jedna osoba na cztery metry kwadratowe "na jego ogólnodostępnej powierzchni, z wyłączeniem członków obwodowej komisji wyborczej". Zdaniem Naczelnej Rady Lekarskiej może się to wiązać ze zbyt dużą liczbą osób przebywających w lokalach wyborczych i z brakiem możliwości zastosowania odpowiedniego dystansu.

Projekt resortu zdrowia zakłada, że przed przystąpieniem do pracy komisji wyborczej oraz nie rzadziej niż sześć razy w czasie trwania głosowania dezynfekowane mają być m.in. klamki, urny wyborcze, blaty stołów i inne przedmioty oraz powierzchnie, które mogą być dotykane przez wyborców. Zgodnie z projektem członkom obwodowej komisji wyborczej zapewnić należy odpowiednie środki ochrony osobistej takie, jak: rękawiczki jednorazowe, płyn do dezynfekcji, przyłbice lub półmaski filtrujące FFP1.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj