O sprawie poinformował portal tvp.info, powołując się na warszawskiego radnego PiS Marka Borkowskiego. PAP potwierdziła w Prokuraturze Okręgowej Warszawa-Praga, że śledztwo zostało wszczęte 6 sierpnia.
– przekazał prokurator znający szczegóły śledztwa.
Radny Borkowski powiedział w rozmowie z tvp.info, że został już przesłuchany.– podkreślił w rozmowie z portalem.
Z ustaleń PAP wynika, że prokuratura przesłuchała sześć osób, zanim ostatecznie podjęto decyzję o wszczęciu postępowania. Kolejne osoby będą wkrótce wzywane do prokuratury.
O sprawie zrobiło się głośno po tym, jak portal tvp.info poinformował pod koniec maja, że w biurze rachunkowym prowadzonym przez radną dzielnicy Praga-Południe Bożenę Manarczyk (KO) trwa zbiórka podpisów poparcia Rafała Trzaskowskiego na prezydenta RP. Zdarzenie miało mieć miejsce przed ogłoszeniem daty wyborów prezydenckich, a komitet Trzaskowskiego nie został oficjalnie zarejestrowany. TVP Info opublikowała nagranie, na którym widać, jak dziennikarz z ukrytą kamerą dostaje do podpisania kwestionariusz.
Radni PiS zawiadomili Państwową Komisję Wyborczą o możliwości popełnienia przestępstwa wyborczego, bo – jak podkreślali – zbiórka była prowadzona nielegalnie, a w związku z tym zebrane podpisy były nieważne. O sprawie zawiadomiono także Urząd Ochrony Danych Osobowych, na listach widniały adresy i numery PESEL osób wspierających Trzaskowskiego.
Szef klubu KO w Radzie Warszawy Jarosław Szostakowski informował pod koniec maja, że rozmawiał z radną Manarczyk, która zaprzeczyła prowadzeniu nielegalnej zbiórki. – zapewniał.