O kolejnej awarii rury przesyłowej do oczyszczalni ścieków "Czajka" poinformował w sobotę na Twitterze prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. W kolejnym wpisie potwierdził, że w związku z awarią prowadzony jest zrzut ścieków do Wisły. Wcześniej o tym, że ścieki trafiają do Wisły, informował na Twitterze wiceszef MSWiA Maciej Wąsik. Gotowość pomocy w sobotę zadeklarował rząd - MGMiŻŚ oraz Wody Polskie.
Europoseł PiS Adam Bielan pytany w Polsat News, czy ma zaufanie do prezydenta Warszawy i jego służbom ws. informowania o awarii oczyszczalni i usuwaniu jej skutków odparł, że chciałby powiedzieć tak. Zaznaczył jednak, że "jeżeli spojrzymy na to, co się działo rok temu przy awarii tej samej oczyszczalni, tego samego kolektora, który przebiega dnem Wisły, kiedy pamiętamy, jak była polityka informacyjna władz Warszawy, które ukrywały przez wiele godzin informacje o szczegółach tej awarii, o jej skali, zarówno przed opinią publiczną jak i przed odpowiednimi władzami państwowymi, to trudno mi odpowiedzieć pozytywnie" - mówił.
W jego ocenie "Rafał Trzaskowski ma problem z nadzorem nad dużymi inwestycjami w Warszawie".
- dodał.
Temat warszawskiej oczyszczalni był też poruszony w innym programie Polsat News. Szef klubu Lewicy Krzysztof Gawkowski stwierdził, że Trzaskowski odpowiada za wszystko co się dzieje w Warszawie, w tym za to, że po raz kolejny w ciągu roku do Wisły są spuszczane fekalia.- mówił Gawkowski.
Pytany, czy wini Trzaskowskiego za awarię polityk odparł: "Winię władzę Warszawy, Platformy, również poprzedniej kadencji, bo ta inwestycja nie jest inwestycją, która została zrealizowana tu i teraz".
Prezydent Warszawy podczas sobotniego briefingu mówił o dokonanych przeglądach "Czajki". - przyznał Trzaskowski.
Poseł Koalicji Polskiej PSL-Kukiz15 Władysław Teofil Bartoszewski był pytany o sprawę "Czajki" w TVP Info. - powiedział Bartoszewski.
Poprzednia awaria układu przesyłowego doprowadzającego ścieki do oczyszczalni "Czajka" miała miejsce rok temu. W jej efekcie nieczystości były zrzucane do Wisły. Wobec zagrożenia ekologicznego premier Mateusz Morawiecki podjął decyzję o budowie tymczasowego rurociągu, dzięki któremu ścieki znów trafiały do oczyszczalni. W czasie, gdy działał tymczasowy rurociąg, na zlecenie MPWiK naprawiono kolektory.