Dziennik Gazeta Prawana logo

Dlaczego wyrok TK nie został opublikowany? "Milcząca większość Polaków..."

3 listopada 2020, 09:37
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Paweł Szefernaker i Jadwiga Emilewicz
<p>Paweł Szefernaker i Jadwiga Emilewicz</p>/PAP Archiwalny
Debata na temat aborcji - tematu, który z punktu widzenia opinii publicznej jest niezwykle ważny i ciężki, jest jeszcze przed nami; ta debata jest niezwykle potrzebna - ocenił wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Paweł Szefernaker (PiS).

Pytany we wtorek w porannym wywiadzie dla Polsat News, dlaczego wyrok Trybunału Konstytucyjnego ws. przepisów antyaborcyjnych nie został opublikowany w Dzienniku Ustaw w terminie przewidzianym przez Rządowe Centrum Legislacji - do 2 listopada - zaznaczył, że nie odpowiada za tę część działań i co do szczegółów związanych z publikacją orzeczenia TK nie chciałby się odnosić.

Powiedział, że słyszał różne argumenty w dyskursie politycznym na ten temat; przypomniał, że pojawiła się też w Sejmie prezydencka propozycja zmian w ustawie o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży.

- - ocenił.

- - mówił wiceminister. - - dodał.

Ocenił, że w społeczeństwie jest bardzo duża grupa Polaków - tak zwana milcząca większość, która ma wiele wątpliwości i wiele znaków zapytania. Jego zdaniem, osoby te dyskutują w swoich rodzinach, wśród przyjaciół o orzeczeniu TK i zastanawiają się jak prawo w tych kwestiach powinno wyglądać.

- - powiedział.

Szefernaker ma nadzieję, że włączą się do merytorycznej debaty publicznej o ochronie życia eksperci i praktycy, którzy na co dzień pracują przy prowadzeniu kobiet w ciąży - położnicy, ginekolodzy. Debata powinna odpowiedzieć na wątpliwości, które każdy z nas ma bez względu na poglądy. - - dodał.

Pytany, czy nie jest to po prostu reakcja rządzących na masowe demonstracje i protesty po decyzji TK, ocenił, że "zdecydowana większość osób jest w domu i dba o swoje bezpieczeństwo i bezpieczeństwo swoich rodzin także w związku z pandemią". - - dodał.

W jego ocenie protesty, które mają miejsce w Polsce po wyroku TK, są niepotrzebne, a debata na tak niezwykle ważne społecznie tematy powinna być prowadzona z poszanowaniem zdania innych. - - ocenił.

- - powiedział.

Jego zdaniem nie może być tak, żeby liczył się najgłośniejszy głos, który bardzo często pochodzi od mniejszości. - h - ocenił wiceminister w Polsat News.

Protesty w całym kraju trwają od 22 października, kiedy Trybunał Konstytucyjny orzekł, że przepis tzw. ustawy antyaborcyjnej z 1993 r. zezwalający aborcję w przypadku ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu jest niezgodny z konstytucją.

Rozwiązaniem mającym wyjść naprzeciw protestującym przeciwko zaostrzeniu prawa antyaborcyjnego ma być propozycja prezydenta. Andrzej Duda skierował w piątek do Sejmu swój projekt zmian w ustawie o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży. Propozycja przewiduje wprowadzenie nowej przesłanki przywracającej możliwość przerwania ciąży - w przypadku tzw. wad letalnych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj