Kamiński w TVP Info pytany był o zarzuty formułowane m.in. przez polityków opozycji, zdaniem których policja działała brutalnie wobec protestujących w środę w Warszawie przeciwko zaostrzaniu przepisów antyaborcyjnych. - podkreślił szef MSWiA.
Według Kamińskiego w trakcie manifestacji dochodzi do sytuacji, które nie powinny mieć miejsca. powiedział. - zaznaczył szef MSWiA.
Minister zapewniał, że Polska jest państwem demokratycznym, a władze publiczne szanują swobodę zgromadzeń i swobodę głoszenia każdych poglądów politycznych mieszczących się w zakresie poglądów demokratycznych. Podkreślił jednak, że teraz mamy wyjątkowo trudny czas pandemii, a podstawowym elementem walki z rozprzestrzenianiem się COVID-19 jest przestrzeganie zasad dystansu społecznego.
Minister podkreślił, że wszelkie działania porządkowe Policji są związane właśnie z pandemią. - powiedział.
Kamiński przekonywał, że są granice pewnej wolności, które muszą być respektowane. - dodał. - oświadczył szef MSWiA.
Podczas środowego protestu w stolicy zatrzymano 20 osób, w tym 13 z powodu przestępstw, m.in. naruszenia nietykalności funkcjonariusza. Na placu Powstańców Warszawy, gdzie uczestnicy manifestacji zostali otoczeni kordonem funkcjonariuszy, dochodziło do bójek i przepychanek z policją. Rzucane były petardy, odpalano race. Policja użyła gazu pieprzowego i siły fizycznej. Interweniowali również nieumundurowani funkcjonariusze. Policja podkreślała, że zgromadzenie w obliczu panujących obostrzeń jest nielegalne. (PAP)