Policja rosyjska zatrzymała opozycjonistę w niedzielę na lotnisku międzynarodowym Szeremietiewo, krótko po przylocie z Berlina, gdzie przechodził leczenie po próbie otrucia bojowym środkiem chemicznym typu Nowiczok. Według ustaleń międzynarodowych mediów, za próbą otrucia Nawalnego stała rosyjska Federalna Służba Bezpieczeństwa (FSB).

Reklama

Uchwała PO

O zwolnienie Nawalnego od niedzieli apeluje społeczność międzynarodowa. W poniedziałek o podjęcie działań do polskiego rządu zwróciła się główna partia opozycyjna - Platforma Obywatelska. "Ostatnie działania rosyjskich władz wobec Aleksieja Nawalnego, w szczególności bezpodstawne zatrzymanie, są pogwałceniem podstawowych praw obywatelskich. Są też pogwałceniem praw tych Rosjan, którzy cenią zasady praworządności i wolność słowa" - podkreślono w uchwale Zarządu Krajowego PO, którego skan udostępnił na Facebooku lider ugrupowania Borys Budka.

"Platforma Obywatelska żąda od polskiego rządu, by podjął stanowcze działania wobec decyzji Kremla. Polska powinna domagać się natychmiastowego zwolnienia Aleksieja Nawalnego, jak również pociągnięcia do odpowiedzialności sprawców próby pozbawienia go życia" - głosi stanowisko władz PO. Jak dodano w uchwale, "brak jednoznacznego stanowiska stoi w sprzeczności nie tylko z elementarną przyzwoitością i drogimi nam, Polakom, wartościami, ale również z naszą racją stanu".

Zdaniem władz PO, "dziś Rosjanki i Rosjanie obserwują, kto staje po stronie ich wolności i prawa, a kto kunktatorsko udaje". "Jednocześnie liczymy, że Ministerstwo Spraw Zagranicznych podejmie stosowne i skuteczne kroki, by jasne stanowisko, zgodne także z polską racją stanu, zajęła Unia Europejska" - czytamy w uchwale.

"Domagamy się na tym polu aktywnych działań dyplomatycznych i wypracowania wspólnego stanowiska z naszymi partnerami. Aleksiej Nawalmy swoją postawą daje nadzieję mieszkańcom Rosji. Nadzieję, że i w ich kraju będą obowiązywały demokratyczne standardy oraz poszanowanie praw obywatelskich. Dążenia te jako Polska musimy wspierać" - zaznaczono w uchwale zarządu PO.

Stanowisko władz Polski

Przedstawiciele polskich władz zabrali w niedzielę głos w sprawie zatrzymania rosyjskiego dysydenta. "Postępowanie władz rosyjskich wobec Aleksieja Nawalnego nie może nie mieć konsekwencji dla relacji społeczności międzynarodowej z tym krajem. W imieniu Polski - członka Rady Praw Człowieka ONZ, apeluję o międzynarodową solidarność w tej sytuacji" - napisał na Twitterze prezydent Andrzej Duda.

Premier Mateusz Morawiecki uznał zatrzymanie Nawalnego za "kolejną próbę zastraszenia demokratycznej opozycji w Rosji". "Szybka i jednoznaczna reakcja na poziomie UE jest niezbędna. Poszanowanie praw obywatelskich stanowi podstawy demokracji. Apeluję do władz w Rosji o natychmiastowe uwolnienie zatrzymanego" - podkreślił szef polskiego rządu na Twitterze.

Słowa "zdecydowanego potępienia" w tej sprawie zamieścił też na Twitterze szef MSZ Zbigniew Rau. "Zdecydowanie potępiam aresztowanie Nawalnego i liczę na jego natychmiastowe uwolnienie. Wyrażam solidarność ze wszystkimi Rosjanami, którym bliskie są ideały zatrzymanego przywódcy rosyjskiej opozycji. Aleksiej, trzymaj się!" - napisał szef polskiej dyplomacji.

W 2014 roku Nawalny został skazany na 3,5 roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na pięć lat. Rosyjska Federalna Służba Więzienna (FSIN) oznajmiła, że jest on od 29 grudnia 2020 r. poszukiwany listem gończym. FSIN twierdzi, że opozycjonista narusza warunki zawieszenia wykonania kary sprzed pięciu lat. Po zatrzymaniu Nawalnego FSIN podała, że pozostanie on w areszcie do decyzji sądu, który określi wobec niego tzw. środek zapobiegawczy. FSIN chce, by sąd zamienił Nawalnemu wyrok w zawieszeniu na karę więzienia.

W poniedziałek sąd w Moskwie nakazał umieszczenie Nawalnego w areszcie do 15 lutego. Polityk wezwał swych zwolenników, by wyszli na ulice, a współpracownicy Nawalnego zapowiedzieli demonstracje w całej Rosji 23 stycznia.