Jak dodał, Sąd Najwyższy uchylił w środę "jawnie niesprawiedliwy wyrok".

Prawda zatriumfowała?

"Czekaliśmy przez lata, ale prawda w końcu zatriumfowała. SN uwzględnił moją skargę nadzwyczajną i uchylił jawnie niesprawiedliwy wyrok -@KWyszkowski nie musi przepraszać L. Wałęsy za nazwanie go tajnym współpracownikiem SB" - czytamy we wpisie opublikowanym w czwartek na Twitterze Ziobry.

Reklama

Chodzi o środowe orzeczenie Izby Kontroli Nadzwyczajnej SN uchylające wyrok z 2011 r., w którym nakazano byłemu opozycjoniście z czasów PRL Krzysztofowi Wyszkowskiemu przeproszenie byłego prezydenta Lecha Wałęsy za nazwanie go tajnym współpracownikiem SB. Oznacza to, że stan prawny powraca do tego ukształtowanego przez Sąd Okręgowy w Gdańsku, który w wyroku I instancji z 2010 r. orzekł, że Wyszkowski nie musi przepraszać Wałęsy.

Sędziowie na usługach Wałęsy i Tuska?

W rozmowie z dziennikarzami Wyszkowski wyraził zadowolenie z orzeczenia. - Bardzo się cieszę, miałem mocną nadzieję na tego rodzaju orzeczenie. Ale cieszę się szczególnie z końcówki uzasadnienia orzeczenia. Mianowicie SN orzekł, że leży w interesie społecznym i dobra opinii publicznej prawo każdego obywatela do mówienia prawdy - zaznaczył.

Były opozycjonista podkreślił, że Sąd Najwyższy uchylił bezprawny - jego zdaniem - wyrok sądu apelacyjnego. - W moim przekonaniu głęboko krzywdzący dla mnie. 16 lat spędziłem w sądach nękany przez "kastę". Ci sędziowie byli na usługach ludzi niegodnych, tak jak Lech Wałęsa czy Donald Tusk, którzy zakazywali dyskusji o rzeczach ogólne znanych - dodał Wyszkowski. Wyraził też nadzieję, że ta "haniebna przeszłość odchodzi na swoje miejsce".

Wyrok Sądu Apelacyjnego

Reklama

W marcu 2011 r. Sąd Apelacyjny we Gdańsku prawomocnie nakazał Wyszkowskiemu przeproszenie Wałęsy za nazwanie go w telewizji tajnym współpracownikiem SB o pseudonimie "Bolek". Wyszkowski nie wykonał tego wyroku, wobec czego Wałęsa opublikował zasądzone przeprosiny w TVN na swój koszt. Ostatecznie stacja zwróciła mu koszty ogłoszenia.

Od tego wyroku skargę nadzwyczajną skierował w ubiegłym roku Prokurator Generalny. W skardze prokurator wniósł o uchylenie wyroku. Prokuratura zarzuciła wyrokowi sądu apelacyjnego naruszenie konstytucyjnych zasad wolności oraz praw człowieka i obywatela, wolności słowa. Zdaniem PG, gdański sąd w rażący sposób naruszył przepisy prawa i nie uwzględnił wszystkich dowodów mogących wskazywać na agenturalną przeszłość byłego prezydenta, które przedstawił Wyszkowski.