Dziennik Gazeta Prawana logo

Wyszkowski: Gdy świat gnał do przodu, Polskę wtrącono do więzienia na 8 lat 

13 grudnia 2020, 09:27
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
stan wojenny
<p>Rekonstrukcja wydarzeń stanu wojennego</p>/ShutterStock
Stan wojenny był zbrodnią na narodzie polskim - powiedział w rozmowie z PAP działacz opozycji w czasach PRL Krzysztof Wyszkowski. Jak wspomina tamten dzień?

39 lat temu, w niedzielę 13 grudnia 1981 r. o godz. 6, za pośrednictwem Polskiego Radia i Telewizji Polskiej gen. Wojciech Jaruzelski, poinformował Polaków o ukonstytuowaniu się Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego (WRON) i wprowadzeniu na mocy dekretu Rady Państwa stanu wojennego na terenie całego kraju.

Władze komunistyczne jeszcze przed północą rozpoczęły zatrzymywanie działaczy opozycji i "Solidarności". W ciągu kilku dni w 49 ośrodkach internowania umieszczono około 5 tys. osób. Na ulicach miast pojawiły się patrole milicji i wojska, czołgi, transportery opancerzone i wozy bojowe.

Wśród aresztowanych był między innymi Krzysztof Wyszkowski, który przebywał wówczas w Grand Hotelu w Sopocie, gdzie była zakwaterowana część ważnych członków "S", biorących udział w posiedzeniu Komisji Krajowej.

"Przypuszczaliśmy, że może wystąpić jakaś gwałtowna akcja"

Jak powiedział w rozmowie z PAP Wyszkowski, działacze opozycji demokratycznej spodziewali się, że władza komunistyczna nie pogodzi się z istnieniem "Solidarności" i uderzy. Nie przewidzieli jednak skali represji.

 - wspominał w rozmowie z PAP Krzysztof Wyszkowski.

Wśród osób zatrzymanych w nocy z 12 na 13 grudnia 1981 w sopockim hotelu byli też m.in. Krzysztof Czabański, Lech Dymarski, Jacek Kuroń, Tadeusz Mazowiecki, Karol Modzelewski, Jan Rulewski, Jan Strzelecki.

 - opowiadał Wyszkowski.

Przyznał, że był przekonany, iż komunistyczna władza odpuści po kilku miesiącach.

"To było coś, czego się nie spodziewaliśmy"

 - mówił.

Wyszkowski przyznał też, że nie przewidział skali zbrodni, na które zdecydowała się ówczesna władza.

 - podkreślił.

W ocenie Wyszkowskiego, konsekwencje stanu wojennego były straszne i trwają do dzisiaj.  – powiedział. - dodał.

"To był zamach na naród"

Zwrócił uwagę, że twórcy stanu wojennego nigdy nie zostali rozliczeni, osądzeni.  - powiedział PAP Wyszkowski.

Zaznaczył, że teza o słuszności wprowadzenia stanu wojennego jest nie do obrony.  - podkreślił.

Według byłego opozycjonisty, 13 grudnia powinien być dla Polaków przestrogą.

"To, co zdarzyło się pod koniec XVIII wieku - I rozbiór Polski, Targowica, a później II i III rozbiór, to dowody na to, że w społeczeństwie polskim drzemie zdolność do samozniszczenia. Podobna sytuacja miała miejsce 13 grudnia. Stan wojenny był zbrodnią na narodzie polskim. Co więcej, ten zamach do dzisiaj ma swoich obrońców. W ostatnich dniach, gdy polski rząd walczył o zachowanie suwerenności w Unii Europejskiej, spotykamy się z krytyką ze strony opozycji. To jest ten duch samounicestwienia, który jest spadkiem tamtych wydarzeń" - dodał.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj