Rzecznik KSP nadkom. Sylwester Marczak powiedział PAP, że policjanci przed godziną 1.00 w nocy z soboty na niedzielę interweniowali na ulicy Mickiewicza, która znajduje się na warszawskim Żoliborzu.
- powiedział Marczak. Jak dodał, kluczowe w sprawie będzie nagranie, z popełnionego wykroczenia, autorstwa Agrounii.
Rolnicy z Agrounii w mediach społecznościowych zamieścili filmiki i zdjęcia, na których możemy zobaczyć, jak rolnicy zrzucają na ulicę jajka, ziemniaki, kapustę pekińską. Pozostawili też martwą świnię. Wśród protestujących widoczny jest m.in. lider Agrounii Michał Kołodziejczak.
- mówi na nagraniu Kołodziejczak.
Jak dodał, "to wszystko dzieje się nieopodal domu" Kaczyńskiego.
- czytamy na Facebooku Agrouni.
We wpisie można jeszcze przeczytać zarzuty skierowane pod adresem wicepremiera i lidera PiS Jarosława Kaczyńskiego.
- czytamy.
Na Twitterze Michał Kołodziejczak napisał: "Przyjdzie czas na gnojowice".
Otwarte Klatki wysłały zawiadomienie do prokuratury
Protest Agrounii wzbudził wiele kontrowersji. Szczególnie szokujące było wykorzystanie jako rekwizytu martwego tucznika. Aktywiści Stowarzyszenia Otwarte Klatki postanowili przyjrzeć się sprawie i wysłali do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa znęcania się nad zwierzętami, polegającego na pozbawieniu życia tucznika bez wyraźnych ku temu wskazań.
– mówi Paweł Rawicki, prezes Stowarzyszenia Otwarte Klatki dodaje Rawicki.
Otwarte Klatki uwzględniły też w zawiadomieniu możliwość zakłócenia spokoju i wywołania zgorszenia poprzez porzucenie ciała świni na ulicy. Aktywiści podkreślają również, że w dobie walki z ASF pozostawienie martwego tucznika w miejscu, w którym mogło z nim mieć kontakt wiele osób zajmujących się gospodarstwami, w tym hodowlą trzody chlewnej, mogło być naruszeniem przepisów.