W środę Centrum Informacyjne Senatu (CIS) poinformowało, że Senat nie zajmie się wnioskiem prokuratury o uchylenie immunitetu marszałka tej Izby Tomasza Grodzkiego. Wicemarszałek Bogdan Borusewicz poinformował Prokuraturę Regionalną w Szczecinie, że postanowił pozostawić wniosek bez biegu, ponieważ nie został on poprawiony, o co wnioskował Senat.

Reklama

Nierozpoznanie przez Senatu kolejnego wniosku, pod identycznym pretekstem braków formalnych, mimo że jego uwagi zostały uwzględnione, świadczy o celowym działaniu, które ma chronić marszałka Tomasza Grodzkiego przed postawieniem mu zarzutu przyjmowania korzyści majątkowych od pacjentów lub ich bliskich, gdy był dyrektorem szpitala w Szczecinie. Tym bardziej, że wnioski prokuratury dotyczące innych parlamentarzystów i kierowane do Sejmu i Senatu w analogicznej formie nie były do tej pory kwestionowane - napisano w oświadczeniu PK przekazanym PAP w czwartek.

Dodano w nim, że "prokuratura nie ma możliwości szczegółowego odniesienia się do pisma wicemarszałka Senatu, gdyż nie wpłynęło ono do prokuratury". "Zrobi to niezwłocznie po zapoznaniu się z jego treścią" - zapewniono.

Złożenie wniosku

O złożeniu wniosku o wyrażenie zgody na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej marszałka Senatu prokuratura informowała 22 marca; wniosek dotyczy "podejrzenia przyjęcia korzyści majątkowych od pacjentów lub ich bliskich w czasie, gdy Tomasz Grodzki był dyrektorem szpitala specjalistycznego w Szczecinie i ordynatorem tamtejszego Oddziału Chirurgii Klatki Piersiowej".

Władze Senatu w połowie kwietnia odesłały prokuraturze wniosek z wezwaniem do uzupełnienia braków formalnych. Zdaniem senackich prawników uzasadnienie i treść żądania były niespójne, a wniosek podpisał zastępca prokuratora generalnego, bez zawartego upoważnienia zwierzchnika.

Zdaniem PK wezwanie prokuratury do poprawienia, "ze względu na rzekome braki formalne, pierwszego wniosku w tej sprawie skierowanego do Senatu w marcu 2021 r." miało podobny cel - "sabotowania prokuratorskiego postępowania". - Kierując się przekonaniem, że rozpoznanie wniosku bez zbędnej zwłoki jest warunkiem sprawnego biegu postępowania, prokuratura zmodyfikowała wniosek zgodnie z uwagami Senatu i w kwietniu ponownie skierowała go do tej Izby - zaznaczyła PK.

Reklama

W środę CIS podało, że uzupełniony "wniosek z dnia 23 kwietnia 2021 r., wraz z pismem przewodnim z dnia 28 kwietnia 2021 r., w dalszym ciągu zawiera braki formalne, niepozwalające na nadanie wnioskowi biegu". "Powiela on bowiem odniesienie się do innych czynów, które nie są objęte wnioskiem o wyrażenie zgody na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej Marszałka Senatu RP prof. Tomasza Grodzkiego" - wyjaśniło CIS.

Zarzuty

Prokuratura w swoim czwartkowym stanowisku przypomniała, że podstawą zarzutów, które zamierza postawić Grodzkiemu "są liczne, logiczne i spójne zeznania świadków, potwierdzone m.in. analizą operacji bankowych". "Z zebranych dowodów wynika, że T. Grodzki jako dyrektor szczecińskiego szpitala przyjmował korzyści majątkowe w złotówkach i dolarach, zobowiązując się w zamian do osobistego przeprowadzenia operacji lub ich szybkiego wykonania, a także do zapewnienia pacjentom dobrej opieki lekarskiej" - napisano.

Z dowodów zgromadzonych w postępowaniu wynika, m.in. że w marcu 2012 r. T. Grodzki przyjął 7 tys. zł od żony starszego mężczyzny chorującego na nowotwór za osobiste przeprowadzenie operacji. We wrześniu 2009 r. miał zażądać za przyspieszenie operacji 10 tys. zł. W marcu 2009 r. przyjmując innego pacjenta w prywatnym gabinecie miał poinformować go, ze może osobiście operować w publicznym szpitalu w zamian za korzyść majątkową. Podczas kolejnej wizyty pacjent miał przekazać lekarzowi kopertę z 2 tys. zł w zamian za osobiste przeprowadzenie operacji - napisała PK.

Jak poinformowała, "w toku postępowania prokuratura zebrała także zeznania 15 świadków, według których Grodzki przyjmował od pacjentów korzyści majątkowe także przed 2006 r., ale ze względu na upływ czasu te przestępstwa uległy przedawnieniu". - Składają się jednak na spójną całość, potwierdzającą wiarygodność materiału dowodowego, który stał się podstawą do złożenia wniosku o uchylenie immunitetu marszałkowi Senatu - napisała PK.

Grodzki wielokrotnie zapewniał, że formułowane pod jego adresem zarzuty dotyczące korupcji nie mają podstaw. - Nigdy nie uzależniałem żadnej operacji od wpłaty jakiejkolwiek łapówki na moją rzecz - mówił Grodzki w grudniu 2019 r., gdy pierwsze doniesienia na ten temat pojawiły się w Radiu Szczecin.

Swego partyjnego kolegi bronił niedawno lider PO Donald Tusk. "Jeśli chodzi o marszałka Grodzkiego, jest ofiarą nagonki i to wszyscy dobrze wiedzą" - ocenił b. premier. Jak dodał, Grodzki jest gwarantem tego, że PiS nie ma większości w Senacie. "Dlatego użyją wszelkich dostępnych metod, żeby go skompromitować, obrazić w oczach opinii publicznej, po to jest ten wniosek" - podkreślił Tusk.