Dziennik Gazeta Prawana logo

"Dobrze się stało. To kwestia elementarnej zasady sprawiedliwości"

21 listopada 2022, 10:23
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Jakub Kumoch
<p>Jakub Kumoch</p>/Agencja Gazeta
"Dobrze się stało, że ukraińscy śledczy zostali dopuszczeni do miejsca eksplozji w Przewodowie. To kwestia elementarnej zasady sprawiedliwości" - podkreślił w poniedziałek szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Jakub Kumoch. Ocenił też, że prawdopodobieństwo powtórzenia się takiej tragedii jest znikome.

W eksplozji w Przewodowie, do której doszło we wtorek 15 listopada, zginęło dwóch Polaków. Polskie władze informowały, że na wieś spadła rakieta najprawdopodobniej ukraińskiej obrony powietrznej i wszystko wskazuje na to, że to wynik nieszczęśliwego wypadku. Tego dnia Rosja przeprowadziła zmasowany atak rakietowy na Ukrainę.

"Dobrze się stało, że śledczy zostali dopuszczeni"

Szef prezydenckiego BPM w poniedziałek w radiu RMF FM pytany był, co zmieniło dopuszczenie do miejsca eksplozji w Przewodowie ukraińskich śledczych. Jak zaznaczył, strona, dla której dana teoria jest niekorzystna, powinna mieć możliwość przekonać się naocznie o sprawie i ewentualnie przedstawić kontrargumenty. - ocenił Kumoch.

Kumoch ocenia prawdopodobieństwo powtórki incydentu z Przewodowa

Prezydencki minister pytany był także o wpływ na polsko-ukraińskie relacje stanowiska prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego w sprawie eksplozji w Polsce. Zełenski w środę podkreślał, że nie ma wątpliwości, że nie była to ukraińska rakieta. W czwartek prezydent Ukrainy zaznaczył, że nie wie na 100 procent co się stało. Jak zaznaczył Kumoch, prezydent Ukrainy ma prawo do obrony. - powiedział.

Według Kumocha, dużą zmianą w języku dyplomatycznym była czwartkowa wypowiedź Zełenskiego. - dodał szef BPM. Kumoch był też pytany, co można zrobić, aby tragedia z Przewodowa się nie powtórzyła. - podkreślił.

Odnosząc się do pomysłu wprowadzenia ostrzeżeń przed nalotami w regionach przygranicznych, zaznaczył, że w obwodach ukraińskich takie alarmy rozbrzmiewają codziennie po kilka razy.  - powiedział.

Prezydencki minister odniósł się do nominacja Andrija Melnyka na wiceszefa MSZ Ukrainy

Kumoch został także zapytany o mianowanie wiceszefem MSZ Ukrainy byłego ambasadora tego państwa w Berlinie Andrija Melnyka. Dyplomata zasłynął bardzo krytycznymi uwagami pod adresem rządu RFN po rosyjskiej inwazji na Ukrainę oraz pozytywnymi wypowiedziami o Stepanie Banderze, przywódcy jednej z frakcji Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) której zbrojne ramię, Ukraińska Powstańcza Armia, jest odpowiedzialna za prowadzone w latach 1943-1944 czystki etniczne na ludności polskiej na Wołyniu i w Galicji Wschodniej. W wywiadzie z lipca 2022 r. na uwagę, że w latach 1943-44 Ukraińcy "dokonywali masakr na Polakach" Melnyk odpowiedział: . Melnyk został odwołany z funkcji ambasadora przez prezydenta Zełenskiego w lipcu.

Szef BPM przyznał, że "nie bardzo chce mu się to komentować". - stwierdził.Jak podkreślił, wypowiedź Melnyka dotycząca banderowców była skandaliczna, a ukraińskie MSZ się od niej odcięło. - dodał Kumoch.

Autorka: Agnieszka Ziemska

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj