Zgodnie z sondażem CBOS, gdyby wybory parlamentarne miały się odbywać już teraz, chciałoby wziąć w nich udział 75 proc. badanych. Osoby, które chcą iść na wybory i mają sprecyzowane preferencje co do partii, na którą chciałyby głosować, stanowią obecnie 60 proc. ogółu uprawnionych do głosowania.

Reklama

36 proc. badanych gotowych wziąć udział w głosowaniu i deklarujących poparcie dla konkretnego ugrupowania jest na 100 proc. pewna, że zagłosowałaby w wyborach właśnie na nie. 27 proc. prawdopodobieństwo głosowania na partię, z którą sympatyzuje, ocenia na 80-90 proc. W przypadku 37 proc. jest ono niższe i wynosi nie więcej niż 70 proc., w tym 14 proc. ocenia prawdopodobieństwo zagłosowania na popieraną dziś partię na co najwyżej 50 proc.

Kto jest pewien? Kto się waha?

Najbardziej zdeterminowany, pewny swego politycznego wyboru jest elektorat Zjednoczonej Prawicy. Średnie deklarowane prawdopodobieństwo poparcia ugrupowań tworzących tę koalicję przez jej zwolenników wynosi blisko 87 proc. Zjednoczona Prawica dysponuje też największą rzeszą zagorzałych zwolenników, którzy ze stuprocentową pewnością zapowiadają gotowość oddania na nie głosu (52 proc.). Jednocześnie PiS i jego aktualni koalicjanci mają najmniejszy spośród wszystkich ugrupowań tzw. miękki elektorat, czyli wyborców zakładających relatywnie duże – co najmniej 50-procentowe – prawdopodobieństwo wycofania swego poparcia i ewentualnej zmiany preferencji (9 proc.).

Mniej pewne swego aktualnego stanu posiadania mogą być ugrupowania opozycyjne. Średnia deklarowana pewność głosowania na Koalicję Obywatelską w jej elektoracie wynosi 79 proc. Grupa zagorzałych zwolenników KO, którzy ze stuprocentową pewnością deklarują gotowość poparcia tego ugrupowania w wyborach, stanowi 30 proc. Wśród aktualnych zdeklarowanych zwolenników KO 13 proc. stanowią wyborcy niepewni - z co najmniej 50 procentowym prawdopodobieństwem zakładający możliwość zmiany swych aktualnych preferencji, albo też - w razie braku wyborczej alternatywy - rezygnację z głosowania.

Średnia deklarowana pewność głosowania na Lewicę w jej obecnym elektoracie wynosi 74 proc. 18 proc. aktualnych sympatyków Lewicy twierdzi, że na 100 proc. zagłosowałaby na tę formację w wyborach, zaś 15 proc. – na nie więcej niż 50 proc.

Średnia wartość wskaźnika pewności głosowania elektoratu Konfederacji wynosi 73 proc. O stuprocentowym zdecydowaniu wyborczym zapewnia 22 proc. wyborców Konfederacji. 24 proc. elektoratu Konfederacji waha się, czy faktycznie będzie na nią głosować, i określa swoją determinację w tym zakresie na nie więcej niż 50 proc.

Reklama

W przypadku elektoratu Polski 2050 Szymona Hołowni deklarowana przeciętnie pewność wyborcza wyniosła 69 proc. Ze stuprocentową pewnością na to ugrupowanie będzie głosowało 19 proc. elektoratu. 29 proc. wyborców Polski 2050 określiła swoją pewność poparcia tej partii w wyborach na nie więcej niż 50 proc.

Wśród wyborców biorących pod uwagę możliwość głosowania na jakieś inne ugrupowanie najbardziej popularna, a więc teoretycznie mająca największe możliwości pozyskiwania nowych wyborców z grona zwolenników konkurencyjnych partii, jest Polska 2050 z 13 proc. wskazań.

Mniejsze szanse na poszerzenie swego stanu posiadania o wyborców innych partii mają Lewica oraz PSL-Koalicja Polska (po 9 proc. wskazań), czy ugrupowanie Pawła Kukiza (7 proc. wskazań).

Jeszcze mniejsze możliwości pozyskiwania głosów spośród wyborców konkurentów mają KO (5 proc.), Konfederacja (4 proc.) oraz PiS (3 proc.).

W Agrounii i Porozumieniu alternatywę polityczną dostrzega tylko 2 proc. wyborców pozostałych ugrupowań. 42 proc. wyborców o sprecyzowanych preferencjach partyjnych, poza popieranym ugrupowaniem, nie ma żadnego innego, na które chcieliby głosować. 6 proc. nie wie, na którą inną partię czy ugrupowanie mogliby ewentualnie oddać głos.

Elektorat "bezalternatywny"

Najbardziej bezalternatywnym elektoratemzwolennicy Zjednoczonej Prawicy. 59 proc. zdeklarowanych wyborców koalicji rządzącej nie widzi wśród pozostałych partii żadnego innego ugrupowania, na które mogliby ewentualnie zagłosować.

W dużym stopniu "niezastępowalna" dla swoich zwolenników jest też Konfederacja - 44 proc. jej elektoratu nie dostrzega na istniejącym "rynku politycznym" dla niej alternatywy.

Mniej ortodoksyjni w swych wyborach są zwolennicy pozostałych ugrupowań opozycyjnych. Żadnej alternatywy dla Polski 2050 nie widzi 27 proc. zdeklarowanych wyborców, a w przypadku KO i Lewicy dotyczy to odpowiednio: 25 proc. i 23 proc. zdeklarowanych zwolenników.

Dla elektoratu Koalicji Obywatelskiej najpopularniejsza jako ewentualna alternatywa wyborcza jest Polska 2050 i Lewica (po 28 proc. wskazań).

Wyborcy Lewicy mogliby ewentualnie zagłosować na Polskę 2050 (26 proc. wskazań) lub KO (21 proc.), z kolei elektorat Polski 2050 alternatywę widzi w Koalicji Obywatelskiej (29 proc. wskazań).

Dla wyborców Konfederacji w 15 proc. alternatywą jest PiS, zaś w 10 proc. - Polska 2050. Wśród wyborców PiS najpopularniejszym ugrupowaniem jako drugi wybór jest Kukiz'15 (13 proc. wskazań).

Elektorat negatywny

Najliczniejszy elektorat negatywny ma formacja rządząca – 42 proc. chcących wziąć udział w ewentualnych wyborach zarzeka się, że na pewno nie oddałoby głosu na PiS i jego koalicjantów.

Niewiele mniej zdeklarowanych przeciwników ma KO, z pewnością nie zagłosowałoby na nią 37 proc. potencjalnych uczestników wyborów.

Trzecie miejsce wśród najczęściej odrzucanych ugrupowań z 20 proc. wskazań zajmuje Konfederacja. 19 proc. badanych na pewno nie zagłosowałoby na ugrupowanie Kukiz’15, a 18 proc. na Lewicę. Rzadziej odrzucane są: Polska 2050 Szymona Hołowni (13 proc. wskazań), PSL-Koalicja Polska oraz Agrounia i Porozumienie (po 11 proc.).

Tylko 5 proc. badanych gotowych wziąć udział w wyborach deklaruje brak jakichkolwiek partyjnych antypatii.

Badanie przeprowadzono w ramach procedury mixed-mode na reprezentatywnej imiennej próbie pełnoletnich mieszkańców Polski, wylosowanej z rejestru PESEL. Badanie zrealizowano w dniach od 6 do 19 lutego 2023 roku na próbie liczącej 982 osoby (w tym: 58,4 proc. metodą CAPI, 25,9 proc. – CATI i 15,7 proc. – CAWI).

Aleksandra Rebelińska