Dziennik Gazeta Prawana logo

Dyrektor CBOS: Ta kampania będzie się rozgrywała między portfelem a wartościami [WYWIAD]

31 marca 2023, 07:19
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Ewa Marciniak
Ewa Marciniak/Agencja Wyborcza.pl
"Ta kampania będzie się rozgrywała między portfelem a wartościami. Pytanie, która z tych kwestii okaże się lepszym podłożem do tworzenia podziałów" - mówi w rozmowie z "Dziennikiem Gazetą Prawną" Ewa Marciniak dr hab. nauk społecznych, dyrektor CBOS.

Grzegorz Osiecki i Tomasz Żółciak: Powinniśmy wierzyć sondażom?

Ewa Marciniak: Powinniśmy się orientować, że sondaże są publikowane niemal codziennie, co skutkuje tym, że rządzą w jakimś sensie naszymi poglądami i wyobrażeniami na temat spraw społecznych i politycznych. Można więc mówić o „sondażokracji”. Kiedy nasz stosunek do polityki jest kształtowany poprzez to, jakie mamy doświadczenia, co przeczytaliśmy, wówczas nasze postawy polityczne mają jakiś fundament. Ale nie zawsze chodzi o wyrobienie postawy, lecz wypracowanie na szybko jakiegoś poglądu na dany temat. I temu drugiemu właśnie służą sondaże. Zaczynamy upodabniać swoje oceny do ocen innych. W psychologii istnieje pojęcie reguły społecznego dowodu słuszności – jeśli większość coś sądzi na dany temat, to zakładamy, że pewnie ma rację. Mechanizm jak z „Familiady”, gdzie uczestnicy muszą wskazać na odpowiedzi, których udzieliło najwięcej ankietowanych. Innymi słowy, w jakimś stopniu staje się dla nas wiążące, a nawet prawdziwe to, co sądzi większość.

A co, jeśli w jakimś sondażu dana partia uzyskuje wyjątkowo dobry wynik, którego potem nie potwierdzają inne?

Mogą na to wpływać kontekst polityczny, cechy sytuacji ekonomicznej czy geopolitycznej. Może jednorazowo wzrosnąć poparcie dla określonej partii, która podejmuje działania adekwatne do tej specyficznej sytuacji. Najlepiej sprawdzać trendy w sondażach poszczególnych ośrodków, gdyż one prowadzą badania metodami, które mają walor porównywalności. Na przykład są to badania telefoniczne, za pomocą wywiadów bezpośrednich czy też z wykorzystaniem internetu.

Czyli takich pojedynczych sondaży, w których np. Koalicja Obywatelska wyprzedza PiS albo PiS rozbija bank, nie powinniśmy brać na poważnie?

Raczej nie, bo trzeba czekać na kolejny sondaż. Jednakże warto zauważyć, że nawet pojedynczy sondaż na zasadzie sprzężenia zwrotnego oddziałuje na opinię publiczną. Dodajmy, że sondaże nie tylko są odzwierciedleniem naszych opinii, lecz również te opinie kreują.

A nie jest tak, że sondażami najbardziej emocjonują się politycy i media, a przeciętny obywatel nie zawraca sobie nimi głowy?

Media i politycy budują hierarchię ważności sondaży i ośrodków badań, a obywateli uwodzi się tymi danymi, a czasem interpretacjami. Ludzi interesują zwłaszcza sondaże partyjne czy zaufania do polityków, bo na tej podstawie mogą rozważyć poparcie w wyborach. To jest zdecydowanie łatwiejsze niż analiza programów. Politycy emocjonują się wynikami badań, bo wiedzą, że odzwierciedlają one społeczny obraz polityka.

CZYTAJ WIĘCEJ W ELEKTRONICZNYM WYDANIU MAGAZYNU "DZIENNIKA GAZETY PRAWNEJ">>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj