"Przekazałem kardynałowi wniosek jaki skierowaliśmy do Trybunału Konstytucyjnego i wyjaśniłem, że absolutnie nie jest on skierowany przeciwko Kościołowi. Nie ma mowy o tym, że nie będziemy respektować postanowień prawa i przekazywać ziemi nienależnie zabranej Kościołowi. Nie ma też mowy o zwrotach tego, co już było przekazane. Chodzi o to, aby w XXI wieku w kraju, który należy do Unii Europejskiej, obowiązywały zasady zgodne ze standardami cywilizacyjnymi, aby można było mieć prawo do sądu w każdej sprawie i żeby była możliwość odwoływania się od decyzji" - powiedział prezydent Majchrowski po wyjściu od kardynała.

>>>Nagonka prezydenta na krakowski Kościół?

Prezydent zaznaczył również: "Kardynał upoważnił mnie, żebym przekazał jego stanowisko w tej sprawie. Tu nie chodzi o odbieranie czegoś Kościołowi, a o to, aby prowadzić procedurę zgodną z Konstytucją."

Miasto chce, aby sprawą Komisji Majątkowej, która zajmuje się zwrotem utraconych kościelnych majątków w czasach PRL, zajął się Trybunał Konstytucyjny. Uważa, że niemożliwość odwoływania się od decyzji Komisji jest niezgodna z Konstytucją - wyjaśnia "Dziennik Polski".

Archidiecezja krakowska oskarża prezydenta Krakowa o wypowiedzenie tamtejszemu klerowi wojny. Jacek Majchrowski z SLD ma bowiem utrudniać Kościołowi odzyskiwanie utraconego w PRL majątku. W liście protestacyjnym księża mówią nawet o "nagonce na pokrzywdzone instytucje kościelne".

Władze miasta z prezydentem Jackiem Majchrowskim (SLD) na czele, chcą zaskarżyć do Trybunału Konstytucyjnego przepisy, na podstawie których działająca przy MSW Komisja Majątkowa, zwróciła Kościołowi część zabranych nieruchomości. Chodzi m.in. o 2 hektary w rejonie ulicy Lublańskiej, Miechowity i Bosaków, które warte są ok. 25 mln zł.