Dziennik Gazeta Prawana logo

Rozpoczął wiec od udanego żartu o "udanym spocie"... Mówił o "piekle kobiet" i reformie sądownictwa

13 września 2023, 18:46
[aktualizacja 13 września 2023, 20:24]
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Jarosław Kaczyński w Elblągu
Jarosław Kaczyński w Elblągu/X.com
"Mimo że jestem przyzwyczajony do różnego rodzaju zaskoczeń, mówią mi, że prawie połowa klubu PO do mnie dzwoni - mówił podczas spotkania z wyborcami w Elblągu szef PiS Jarosław Kaczyński. "Ale - wyjaśnił - to tylko taki żart po udanym spocie z moim kotem. Przy okazji również ze mną". Szef PiS mówił także o kobietach i przyczynach, z powodu których "reforma sądownictwa nie udała się". "Tym razem się uda" - powiedział. 

Stoimy przed najważniejszymi wyborami, jeśli liczyć od tych w 1989 roku - mówił w Elblągu już na poważnie prezes PiS. - Tamte decydowały o dalszym biegu wydarzeń w Polsce - oczywiście w innych warunkach, w innych okolicznościach - i te też będą o tym decydowały. Odnieśmy się do naszego hasła: "Bezpieczna przyszłość Polaków": Dla nas to hasło nie jest puste. Ono wyraża coś co robiliśmy, robimy i mamy zamiar robić, i to na różnych płaszczyznach, we wszystkich wymiarach tego pojęcia, jakim jest bezpieczeństwo - oświadczył prezes PiS.

Kaczyński nawiązał do kwestii bezpieczeństwa socjalnego seniorów. - My robimy wszystko, by te emerytury wzrastały. (...) Jeśli chodzi o ten rodzaj bezpieczeństwa, to nasi przeciwnicy z Donaldem Tuskiem na czele nie bardzo się tym przejmowali - ocenił.

To jest jeden wymiar. Ale jest też inny wymiar, związany z bezpieczeństwem w takim bardziej potocznym rozumieniu. To jest związane z naszymi granicami, to jest związane z różnego rodzaju planami UE, przymusowej relokacji - chodzi o to, żeby w Polsce nie działo się to, co dzieje się w wielu krajach zachodniej Europy, które mają ogromne kłopoty z migrantami, które kosztowały już życie bardzo wielu ludzi, zakłócały normalne funkcjonowanie społeczeństwa. (...) U nas tak nie jest, i to jest sprawa bezpieczeństwa - mówił prezes PiS.

"Coś obrzydliwego… My się przecież bronimy"

Przypomnijmy sobie naszych przeciwników - otóż oni mówili, że właściwie nie ma ograniczeń, jeśli chodzi o liczbę ewentualnie przyjętych. (...) A sprawa granicy polsko-białoruskiej? Co tam się wyprawiało - Tusk przyjeżdżał i mówił, że trzeba do tego trzeba dodać jeszcze przewody elektryczne - znaczy chciał to porównać z tymi przeszkodami, ogrodzeniami, które były wokół obozów koncentracyjnych... Coś obrzydliwego. My się przecież bronimy. To nie są żadni prawdziwi migranci, to ludzie zwożeni przez Łukaszenkę, a w gruncie rzeczy Putina, by zdestabilizować Polskę - dodał prezes PiS.

Jak podkreślił, "gdybyśmy się nie bronili", doszłoby do "wielkiej destabilizacji kraju", a Polska zostałaby wyłączona z systemu wspierania zaatakowanej przez Rosję Ukrainy. - Taki był plan. Dzięki nam, dzięki ogrodzeniu on się nie powiódł, ale przecież mógł powieść - zaznaczył Kaczyński.

"Kwestie bezpieczeństwa poruszamy w referendum"

Kwestie bezpieczeństwa poruszamy w referendum. Druga strona uważa, że nie można łączyć referendum z wyborami, ale to nie jest prawda. Nie ma w tej kwestii żadnych przeszkód prawnych - dowodził.

Jak mówił, "mamy plany, mamy prawdziwy program. Nasz program liczy 300 stron, a tamci przedstawili sto konkretów. Ale gdyby to rozpisać, nasz program liczyłby nawet 150 punktów". - To porównanie jest porównaniem czegoś solidnego z czymś, co nie jest nawet programem - mówił szef PiS. 

Tu musi być dobra władza. Władza, która kocha Polskę. A nie serduszka - mówił Kaczyński, odnosząc się do serduszek, które są symbolem kampanii Platformy Obywatelskiej.  

"Piekło kobiet było za PO"

Kaczyńśki mówił także m.in o sytuacji kobiet za czasów rządów Platformy Obywatelskiej. - Piekło kobiet to było przedłużenie pracy ciężko pracujących kobiet na wsi o 12 lat - ocenił. - Ale piekło kobiet to było też np. to, że bita w domu kobieta nie mogła się swojego prześladowcy pozbyć z domu - dodał Kaczyński.

Dzisiaj to jest sprawa jednej decyzji i już go nie ma, nawet jeśli to mieszkanie jest jego własnością. Także kary są zupełnie inne w przypadku tego typu przestępstw - znacznie surowsze. Są też różnego rodzaju przedsięwzięcia socjalne, które służą kobietom i dzieciom - wymienił Kaczyński.

Ocenił, że chociaż stan idealny nie został osiągnięty, to partią, która dba o kobiety, prawdziwe równouprawnienie i o to, aby "wszelkiego rodzaju patologie zostały raz na zawsze odsunięte" jest Prawo i Sprawiedliwość.

Chociaż my nie twierdzimy, że jesteśmy bezgrzeszni, bo tylko Chrystus i Maria byli bez grzechu, ale w porównaniu z tamtymi to wybieracie między białym i czarnym. Chodzi o to, żeby to białe zwyciężyło - oświadczył Kaczyński.

Reforma sądownictwa? "Tym razem się uda"

Reforma sądownictwa nie udała się przez opór zewnętrzny, ale tym razem się uda; chcemy sądów obiektywnych, które będą przestrzegały prawa - podkreślił. Zapewniał, że jeśli ktoś związany z PiS popełni nadużycia, to "traci stanowisko i zajmuje się nim prokurator".

A oni, co? Bronią tych ludzi jak niepodległości. Tutaj cytuję pana (Sławomira) Neumanna, doktrynę Neumanna: "jak będziesz u nas, będziesz bronimy jak niepodległości, a sądy są nasze". A my nie chcemy sądów czyichś, czy nawet naszych. Nie, my chcemy sądów obiektywnych, takich, które będą przestrzegały prawa - podkreślił.

Prezes PiS dodał, że przed laty, gdy jeździł po Polsce i mówił o reformie sądownictwa, o "przywróceniu prawa i elementarnej przyzwoitości w sądownictwie", to wybuchały oklaski. - Widzę, że to trwa, i oczywiście racja, z tego względu, że to się, niestety, dzięki oporowi zewnętrznemu nie udało. Ale tym razem się uda - powiedział Kaczyński.

Wśród głównych postulatów PiS dotyczących sądownictwa, które znalazły się w programie wyborczym partii obejmującym perspektywę do 2031 roku, jest przejrzysta struktura sądów, sędziowie pokoju, połączenie radców prawnych i adwokatów w jeden samorząd, a także uczynienie z Sądu Najwyższego "elitarnego sądu prawa" skupiającego się "na sprawach szczególnej wagi oraz skargach nadzwyczajnych, gdy dojdzie do rażąco niesprawiedliwych prawomocnych wyroków sądowych".

Mikołaj Małecki, Agnieszka Libudzka

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj