Na początek ciekawostka: gdyby literalnie spisać treść wszystkich sześciu pytań-felietonów, które padły we wczorajszej debacie TVP, zajęłyby one mniej więcej tyle, ile tekst, który państwo właśnie czytają. Felietonów, bo odtwórczo rozwijały pytania referendalne zgodnie z obowiązującym w TVP kluczem.
Inna sprawa, że od samej debaty ciekawsze okazało się to, co działo się przed nią, a więc spekulacje, kto na nią przyjdzie, a kto nie. Bo jeśli debata czymś zaskoczyła, to brakiem zaskoczeń. Na szczęście nie doszło do żadnych ekscesów na terenie TVP, czego obawiał się sztab PO. Sami uczestnicy też zbytnio nie zaskoczyli, a Tusk i Morawiecki bohatersko odegrali role, które znamy z kampanii.
Dziennikarz zajmujący się tematami politycznymi, współautor podcastu „Z drugiej strony". Związany z DGP nieprzerwanie od 2010 roku. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych UW oraz Centrum Europejskiego UW.
Dziennikarz Dziennika Gazety Prawnej od 2009 r. specjalizujący się w tematyce politycznej, ekonomicznej, w tym finansów publicznych, ubezpieczeń społecznych i polityki społecznej. Laureat Grand Press Economy w 2019 roku. Nominowany do Grand Press w kategorii news w 2018. Wcześniej dziennikarz radiowej „Trójki”, Informacyjnej Agencji Radiowej, telewizyjnej Panoramy w TVP 2 i „Dziennika".