Dziennik Gazeta Prawana logo

Sikorski o Kamińskim i Wąsiku: Słusznie siedzą

17 stycznia 2024, 15:35
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Radosław Sikorski
Radosław Sikorski/PAP
Radosław Sikorski, szef MSZ, odniósł się do sprawy Macieja Wąsika i Mariusza Kamińskiego. "Jeśli ktoś mnie zapyta, to odpowiem, to co uważam: że słusznie siedzą" - wyznał w wywiadzie dla Polsat News. Uważa, że ci politycy "nadużywali służb specjalnych do roboty partyjnej". Wyraził również nadzieję, że "całe pokolenie polityków nauczy się, iż tak się nie robi".

Radosław Sikorski uczestniczy w Światowym Forum Ekonomicznym w Davos w Szwajcarii.

Podczas rozmowy z Polsat News szef MSZ, został zapytany o sprawę Macieja Wąsika i Mariusza Kamińskiego. Jeśli ktoś mnie zapyta, to odpowiem, to co uważam: że słusznie siedzą - powiedział Sikorski i dodał, że "tak myśli większość Polaków".

Nadużywali służb specjalnych do roboty partyjnej, do wykańczania rywala. To bardzo poważne przestępstwo. Ja żałuję, że nie poszli siedzieć znacznie wcześniej, bo nie robiliby tego samego przy pomocy Pegasusa - stwierdził szef MSZ w rozmowie z Polsat News.

Kamiński i Wąsik więźniami politycznymi? Komentarz Sikorskiego

W dalszej części odniósł się też do stwierdzeń, jakoby Wąsik i Kamiński byli "więźniami politycznymi". Ja pamiętam czasy PRL-u, kiedy Polska miała naprawdę więźniów politycznych. A nie gości, którzy naużywali służb do fałszowania dokumentów i wykańczania rywala politycznego - powtórzył.

Dodał, że więźniowie polityczni są na Białorusi, gdzie reżim Aleksandra Łukaszenki zamknął około 2 tys. osób.

O tym co zrobili Wąsik i Kamiński powiedział, że "to niedopuszczalne". Mam nadzieję, że całe pokolenie polityków nauczy się, że tak się nie robi - dodał.

Skazanie Wąsika i Kamińskiego

Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik zostali skazani przez Sąd Okręgowy w Warszawie za niedopełnienie obowiązków oraz przekroczenie uprawnień. Wyrok dotyczył działań, które podjęli w okresie od 14 grudnia 2006 roku do 5 lipca 2007 roku, związanych z tzw. aferą gruntową.

W tym czasie Mariusz Kamiński był szefem Centralnego Biura Antykorupcyjnego (CBA), a Maciej Wąsik jego zastępcą. Sąd Okręgowy stwierdził, że Mariusz Kamiński "przekroczył przyznane mu uprawnienia i nie dopełnił ciążących na nim obowiązków" w ten sposób, że "kierował popełnieniem" czynu zabronionego przez podległych mu funkcjonariuszy CBA "pomimo braku podstaw prawnych".

W odniesieniu do Macieja Wąsika, sąd stwierdził, że nie dopełnił ciążących na nim obowiązków w ten sposób, że "wykonując polecenia przedłożonego, to jest Szefa CBA Mariusza Kamińskiego, których realizacja spowoduje popełnienie czynu zabronionego, nie dopełnił wynikającego z art. 71 ust. 2 cytowanej ustawy o CBA obowiązku odmowy wykonania polecenia, a także przekroczył uprawnienia w ten sposób, że zlecił podległym mu pracownikom przeprowadzenie czynności operacyjno-rozpoznawczych (…) pomimo braku podstaw prawnych do ich realizacji".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj