Tego jeszcze nie było. Włoski minister realizacji programu rządu proponuje, by zlikwidować przerwę obiadową. Dlaczego? Po to, by zamiast trwonić czas na posiłek, podnieść w ten sposób wydajność pracy. Natychmiast oburzyły się związki zawodowe - podaje Polskie Radio.
Minister tłumaczy, że i burzy - jak to określił - "harmonię dnia". Sam przyznaje, że od 20 lat nie korzysta z tego przywileju i bardzo sobie to chwali.
Wypowiedź polityka wywołała ogromną burzę. Związkowcy z największych central zdenerwowani przypomnieli ministrowi, że w większość włoskich firm nie ma stołówek. W rzeczywistości chodzi im jednak o , którzy nie chcę pozbyć się przerwy w pracy.
Gianfranco Rotondi próbował łagodzić sytuację, wspominając, że . Nie uspokoiło to jednak związkowców.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl