Ameryka, 250 lat po podpisaniu Deklaracji Niepodległości, jest państwem w "wieku średnim", które "jednocześnie lśni i ulega rozkładowi", wciąż budzi podziw świata, ale już nie przewodzi mu jak dawniej - ocenia Ignatius.
Ameryka jak imperium brytyjskie z 1776 roku
Dziś – kontynuuje – przypomina bardziej imperium brytyjskie w 1776 roku niż "zgrzebnych patriotów", którzy się przeciw niemu zbuntowali. Jest raczej krajem głęboko podzielonym na bogatych i biednych, niż "republiką farmerów i kupców", jaką wyobrażali sobie ojcowie założyciele.
"Nasza spójność społeczna została tak dalece rozerwana, że często czujemy się raczej jak dwa narody niż jeden" – stwierdza autor.
Prezydent jak plutokrata z Pozłacanego Wieku
Przypomina, że Amerykanie już dwa razy wybrali prezydenta, który "energicznie wykorzystuje władzę dla własnych politycznych i finansowych korzyści", a jego bohaterami są "raczej plutokraci z lat Pozłacanego Wieku (...) niż rewolucjoniści", którzy chwycili za broń burząc się przeciw podatkom na rzecz brytyjskiej korony.
A jednak Ignatius ocenia, że Stany Zjednoczone wciąż mają "najlepszą technologię, robią najlepsze filmy i najlepszą muzykę". A jeśli nawet Amerykanie wybierają czasem fatalnych przywódców, to potrafią ich przetrwać – podkreśla.
Niepewna przyszłość świata pod egidą Ameryki
Niestety cudzoziemcy uważają, że USA stały się ostatnio "chaotyczne i niegodne zaufania"; tracą rolę hegemona i szacunek innych państw. Ich zapatrzenie się w siebie powoduje, że światowy ład ulega fragmentacji, na której w największym stopniu mogą skorzystać Chiny. Przyszłość pod egidą Stanów Zjednoczonych staje się niepewna – wylicza publicysta.
Przypomina jednak, że "Deklaracja Niepodległości 250 lat temu była źródłem inspiracji" i choć Ameryka wciąż boryka się z realizacją obietnicy, że "wszyscy ludzie są stworzeni równi", a czasem ma fatalnych przywódców, to "wciąż dobrze jest być częścią jej historii".
Dziennikarz, redaktor i korektor z wieloletnim doświadczeniem. Przez lata publikował teksty, głównie kulturalne, w rozmaitych mediach, takich jak Gazeta Wyborcza, Wprost, Wirtualna Polska. W Dziennik.pl od 2017 roku, obecnie jako wydawca i redaktor newsroomu.