Dziennik Gazeta Prawana logo

Trump: Jestem największą atrakcją świata, przyciągam więcej fanów niż Elvis

Donald Trump
Donald Trump/PAP/EPA
"Zaczynamy najbardziej niesamowite urodziny w historii" – ogłosił w środę czasu amerykańskiego w Waszyngtonie prezydent USA Donald Trump na ceremonii inaugurującej obchody 250. rocznicy niepodległości USA. Oświadczył, że "Ameryka wróciła" i to dopiero "początek" jej złotej ery. Stwierdził też, że on sam stanowi... największą atrakcję na świecie i przyciąga więcej fanów niż Elvis Presley.

W związku z obchodzoną w tym roku 250. rocznicą powstania USA na waszyngtońskim National Mall od 25 czerwca do 10 lipca będzie trwał festiwal "The Great American State Fair". Są to targi, na których wystawiać będą się amerykańskie stany i terytoria.

Trump: Jestem największą atrakcją na świecie

Prezydent Donald Trump pod koniec maja zapowiedział, że wygłosi podczas tego wydarzenia przemówienie. Skrytykował też artystów, którzy zrezygnowali z występów na festiwalu. Niektórzy z nich tłumaczyli to obawami o polityczny charakter tego przedsięwzięcia. Trump wyraził przekonanie, że on sam, jako "największa atrakcja na świecie", przyciąga więcej fanów niż Elvis Presley w szczycie swojej kariery.

Trump: Ameryka wróciła, to początek złotej ery

Podobnie jak tamci patrioci z 1776 roku, przez ostatnie 17 miesięcy odbieraliśmy władzę od odległej, oderwanej od ludzi klasy politycznej. Próbują ją odzyskać, ale to się im nie uda. Odzyskaliśmy naszą suwerenność, przywróciliśmy naszą wolność, odbudowaliśmy nasz dobrobyt i uratowaliśmy nasz kraj pod każdym względem. Po raz kolejny stawiamy na pierwszym miejscu coś, co nazywa się Ameryką – oświadczył ze sceny Trump. Ocenił też, że to "początek złotej ery Ameryki" i "Ameryka wróciła".

W przemówieniu wymieniał osiągnięcia swojej administracji, m.in. mówił o bezpieczeństwie granic i pochwalił służby migracyjne. Odniósł się też do styczniowej operacji sił amerykańskich w Wenezueli oraz do wojny z Iranem.

W ubiegłym tygodniu podpisaliśmy historyczne porozumienie kończące konflikt z Iranem, w pełni otwierające Cieśninę Ormuz i osiągające coś, czego żaden prezydent nigdy wcześniej nie był w stanie dokonać. Iran nigdy nie będzie posiadał broni nuklearnej: to już przesądzone dzięki sile i umiejętnościom sił zbrojnych Stanów Zjednoczonych – kontynuował.

Trump: Buduję salę balową oraz łuk triumfalny

Dzisiejszego wieczoru, tutaj, na National Mall, rozpoczynamy najbardziej niezapomniane obchody urodzin w historii jakiegokolwiek państwa – ogłosił Trump.

Powiedział też, że z okazji 250. rocznicy niepodległości buduje przy Białym Domu salę balową, a przy Cmentarzu Narodowym Arlington powstanie łuk triumfalny.

Wystąpienie zakończył hasłem: "Make America Great Again!" (uczyńmy Amerykę znów wielką). Gdy schodził ze sceny, wykonano utwór "YMCA", do którego wykonał swoje znane już taneczne ruchy.

Większość gości wydarzenia, z którymi rozmawiała PAP, podkreślała, że jest zwolennikami prezydenta Trumpa.

Uważam, że wykonał świetną pracę. Być może jest kilka rzeczy, które zrobiłbym inaczej, ale myślę, że Amerykanie, i wydaje mi się, że to cytat Billa Clintona, nie oczekują, że ich prezydent zawsze będzie odnosił sukcesy. Oczekują jednak, że będzie się starał. I sądzę, że żaden prezydent od wielu lat, a prawdopodobnie żaden od czasów Franklina D. Roosevelta, nie starał się tak bardzo, aby ponownie skierować ten kraj na właściwy kurs i nadać mu właściwy kierunek, tak abyśmy mogli dzielić się naszą wolnością z resztą świata, tak jak zrobiliśmy to też w przypadku Polski. Jesteście jednymi z naszych najlepszych przyjaciół w Europie – podkreślił Kirby z Pensylwanii.

Inny rozmówca PAP, Robert, przyleciał do Waszyngtonu z RPA. Jestem tu już od kilku miesięcy. To wyjątkowy czas, żeby tu być, i nie mogę się doczekać, aby usłyszeć, co ma do powiedzenia Donald Trump – zaznaczył przed rozpoczęciem wydarzenia mężczyzna.

Przyznał, że popiera politykę amerykańskiego prezydenta. Naprawdę doceniam to, co zrobił dla RPA. Jest jednym z pierwszych zachodnich przywódców, którzy wywarli presję na tamtejszy rząd w związku z jego przepisami dotyczącymi kwestii rasowych oraz polityką dyskryminacyjną. Tak więc jestem jego dużym zwolennikiem – zadeklarował mężczyzna.

Kristen z Maryland, która jest w Waszyngtonie służbowo, przyszła na wydarzenie z partnerem i dwuletnim synem, bo chciała pokazać dziecku pokazy lotnicze.

Zastanawiałam się, czy wydarzenie zgromadzi tylko zwolenników prezydenta… Ja go nie popieram. Jest tu dużo osób związanych z ruchem MAGA… Myślę, że jako Amerykanom trudno jest nam obecnie cieszyć się z 250 lat niepodległości, kiedy jednocześnie obecna sytuacja polityczna jest tak wyczerpująca i emocjonalnie obciążająca – ubolewała kobieta. Denise, która przyjechała do Waszyngtonu z Luizjany, powiedziała PAP, że modli się za prezydenta.

Widzę, jak Bóg działa w życiu prezydenta Trumpa. (…) Wszystkie współczesne kraje mają swoje dobre i złe strony, mają korupcję. Nic na świecie nie jest doskonałe. Jednak cały nasz system rządów opiera się na Biblii – kontynuowała kobieta, ubrana w cekinową kurtkę z napisem "Drużyna Jezusa".

Wielu uczestników wydarzenia ma na sobie patriotyczną odzież w barwach amerykańskiej flagi. Na jednym ze stoisk można kupić np. czerwone czapki z daszkiem z napisem "America is Back" (Ameryka wróciła) za 40 dolarów.

Zdaniem Demokratów coraz większe zaangażowanie Trumpa w organizację i promocję obchodów rocznicowych jest niewłaściwe i może stwarzać problemy natury etycznej. Część mediów ocenia, że prezydent przekształca świętowanie niepodległości w wydarzenie polityczne.

Ogólny poziom poparcia dla Donalda Trumpa – według analizy dziennika "New York Times" – spadł do 38 proc. w porównaniu z 41 proc. przed amerykańskim atakiem na Iran.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Piotr Kozłowski

Dziennikarz, redaktor i korektor z wieloletnim doświadczeniem. Przez lata publikował teksty, głównie kulturalne, w rozmaitych mediach, takich jak Gazeta Wyborcza, Wprost, Wirtualna Polska. W Dziennik.pl od 2017 roku, obecnie jako wydawca i redaktor newsroomu.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraTrump pokłócił się z Republikanami. Senator stracił panowanie nad sobą »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj