Dziennik.pl logo

Wskazał nowy cel Moskwy. "Putin dąży do całkowitego zniszczenia"

Desperacki krok Kremla. Oto kogo Putin wyśle teraz na front
Wskazał nowy cel Moskwy. "Putin dąży do całkowitego zniszczenia"/Associated Press/East News
Moskwa obrała nowy cel w ukraińskiej infrastrukturze, atakując zasoby wodne, co w przypadku większych sukcesów Rosjan może szybko pozbawić Ukrainę dostępu do wody - powiedział minister energetyki Ukrainy Denys Szmyhal portalowi Politico. Jak podkreślił, bez wody trudniej jest przeżyć niż bez prądu.

Minionej zimy atakowali naszą energetykę i obiekty ciepłownicze, ale bez tego da się przeżyć, jeśli podczas wyłączeń prądu ma się dostawy gazu i wody - przypomniał minister . Trudno robi się wtedy, gdy zostaje się bez dostaw wody i działającej kanalizacji na dłużej niż trzy dni - dodał.

Cele Putina

Według Szmyhala rosyjski przywódca Władimir Putin dąży do całkowitego zniszczenia ukraińskiej sieci energetycznej oraz sparaliżowania krajowej produkcji sprzętu wojskowego. Ma on również nadzieję, że zima złamie nasze społeczeństwo i zmusi je do wywierania presji na rząd, by podpisał akt kapitulacji - zaznaczył.

Przypomniał, że w trakcie pełnoskalowej inwazji 80 proc. mocy produkcyjnych ukraińskich obiektów energetycznych zostało zniszczonych lub uszkodzonych. Przed wybuchem wojny w 2014 roku Ukraina wytwarzała nawet ponad 54 GW energii elektrycznej. Liczba ta spadła do 32 GW, gdy rosyjska agresja objęła kolejne obwody sąsiedniego kraju i doprowadziła m.in. do okupacji Zaporoskiej Elektrowni Atomowej - największego tego typu obiektu w Europie.

Seria wzajemnych uderzeń

W pierwszej połowie tego roku oraz w sezonie letnim Ukraina nasiliła kampanię uderzeń w rosyjskie obiekty energetyczne. Od rafinerii ropy naftowej nad Morzem Bałtyckim po zakłady energetyczne na Syberii - ukraińskie naloty dalekiego i średniego zasięgu pogrążyły Rosję w głębokim kryzysie energetycznym.

Zdaniem Szmyhala trwająca seria wzajemnych uderzeń w obiekty energetyczne wyznaczy bieg przyszłych rozmów pokojowych między Moskwą a Kijowem. Ostatnie takie negocjacje odbywały się w formacie trójstronnym za pośrednictwem USA i zakończyły się na kilka tygodni przed wybuchem wojny na Bliskim Wschodzie.

Fiasko negocjacji pokojowych

Mimo wielokrotnych wysiłków dyplomatycznych, Ukraina i Rosja nie potrafią znaleźć wspólnego mianownika w negocjacjach pokojowych. Dla Kremla żądania Ukrainy o wycofaniu wojsk ze wszystkich okupowanych obwodów - w tym z anektowanego Krymu - są nie do przyjęcia. Z kolei Kijów kategorycznie odrzuca jakąkolwiek możliwość demilitaryzacji czy ustępstw terytorialnych jako warunków wstrzymania walk. To tylko niektóre z kwestii, w których stanowiska obu stron zostają rozbieżne.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Agnieszka Maj

Agnieszka Maj, dziennikarka, redaktorka i wydawczyni. W Dziennik.pl od 2023 roku. Wcześniej pracowała w Interii i Polska Press. Absolwentka polonistyki na Uniwersytecie Jagiellońskim.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraCyberatak na "Żabkę". Nietypowy incydent zgłoszony do służb »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj