Dziennik.pl logo

Kardynał Dziwisz zeznawał w sądzie. Odpowiedział na pytania o pedofilię w Kościele

dzisiaj, 11:32
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Stanisław Dziwisz
Stanisław Dziwisz/PAP
Kardynał Stanisław Dziwisz stanął przed Sądem Okręgowym w Krakowie w procesie wytoczonym Kościołowi przez ofiarę seksualnego wykorzystywania. Janusz Szymik domaga się 20 milionów złotych zadośćuczynienia od Archidiecezji Krakowskiej i parafii w Międzybrodziu Bialskim. Emerytowany metropolita krakowski zeznawał przez blisko godzinę. Hierarcha przekonywał sąd, że nie znał szczegółów sprawy, ponieważ przez 27 lat pełnił funkcję osobistego sekretarza papieża Jana Pawła II w Watykanie.

W Sądzie Okręgowym w Krakowie doszło do przesłuchania wyjątkowego świadka. Przed wymiarem sprawiedliwości stanął kardynał Stanisław Dziwisz. Sędziowie pytali hierarchę o sprawę Janusza Szymika, który jako dziecko padł ofiarą przemocy seksualnej ze strony proboszcza.

Co wiedział były metropolita?

Przesłuchanie emerytowanego metropolity krakowskiego trwało blisko godzinę. Prawnicy reprezentujący Janusza Szymika dążyli do ustalenia, czy kardynał Dziwisz reagował na informacje o przestępstwach duchownego. Według pełnomocników powoda, ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski wielokrotnie przekazywał kardynałowi sygnały i prośby o stanowczą interwencję w sprawie ks. Jana W.

Kardynał Dziwisz zaznaczył przed sądem, że jedynie kojarzył postać ks. Jana W., ponieważ znał nazwiska wszystkich księży z archidiecezji krakowskiej. Zapewnił jednak, że nie utrzymywał z nim żadnych relacji osobistych ani towarzyskich. Duchowny dodał również, że nie wie, w jakich okolicznościach ks. Jan W. został sekretarzem ówczesnego metropolity krakowskiego kardynała Franciszka Macharskiego.

27 lat w Watykanie. Kardynał tłumaczy się pracą u boku papieża

Kardynał Dziwisz stanowczo odrzucił zarzuty o świadome ignorowanie problemu. Swoją niewiedzę tłumaczył wieloletnią posługą w Rzymie i całkowitym poświęceniem sprawom Stolicy Apostolskiej. W Watykanie przez 27 lat byłem sekretarzem papieża i nie interesowałem się, bo nie miałem sposobu, tym co się działo w diecezji, bo miałem inne sprawy z racji pełnionej funkcji – przekonywał hierarcha podczas zeznań.

Walka o rekordowe zadośćuczynienie

Proces przed krakowskim sądem toczy się od połowy czerwca. Janusz Szymik domaga się kwoty 20 milionów złotych zadośćuczynienia. Pozwanymi w tej sprawie są solidarnie Archidiecezja Krakowska oraz parafia w Międzybrodziu Bialskim. To właśnie tam w latach 1984–1989 ówczesny proboszcz ks. Jan W. wykorzystywał seksualnie małoletniego wówczas Szymika. Wynik tego procesu może stworzyć istotny precedens w sprawach o odpowiedzialność finansową instytucji kościelnych za przestępstwa podległych im duchownych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Olga Skórko

Olga Skórko, dziennikarka, redaktorka, wydawczyni Dziennik.pl. Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Z marką INFOR związana od 2019 r. Pracę rozpoczynała w serwisie Dziennik zajmując się głównie poszukiwaniem i opisywaniem wiadomości z kraju i świata. Wcześniej współpracowała m.in. z Radiem ZET. Aktualnie wydawca serwisu Dziennik.pl.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraKardynał Dziwisz zeznawał w sądzie. Odpowiedział na pytania o pedofilię w Kościele »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj