W czwartek 30 lipca, podczas zmasowanego rosyjskiego ataku na zachodnią Ukrainę, o godz. 3.40 w polskiej przestrzeni powietrznej wykryto niezidentyfikowany obiekt. Miejsce jego upadku zlokalizowano w pobliżu miejscowości Tarnawa-Kolonia.
Prokuratura ustaliła, że w Tarnawie-Kolonii spadła rakieta Ch-101, która została wyprodukowana w drugim kwartale 2026 r., w jednym z zakładów na terytorium Rosji w obwodzie moskiewskim. W czwartek przekazywano, że rakieta o oznaczeniach Ch-101 zawierała materiał wybuchowy "w znacznej ilości".
Rosja testuje sprawność obrony przeciwlotniczej
Niemiecki ekspert do spraw bezpieczeństwa Nico Lange skomentował wydarzenie w Polsce. Pocisk manewrujący przeleciał 95 km przez terytorium Polski i nie został powstrzymany ani przez polski, ani przez natowski system obrony przeciwlotniczej – powiedział Lange w rozmowie z telewizją publiczną ZDF. Jego zdaniem "to zdarzenie na wschodniej flance NATO jest za wysoce niebezpieczne".
Jak tłumaczył, Rosja testuje w ten sposób sprawność obrony przeciwlotniczej. Nikomu nie udało się zestrzelić rakiety – podkreślił ekspert. Zdaniem Lange rosyjskie drony i rakiety powinny być przechwytywane już nad terytorium Zachodniej Ukrainy. Z punktu widzenia prawa międzynarodowego sprawa jest jasna. Wolno nam to robić – ocenił.
"Mamy problem z obroną przed dronami"
Zwrócił uwagę, że ostatni incydent nie był pierwszym przypadkiem naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej. Rosja próbuje w ten sposób "rozszerzać szarą strefę przy granicy z NATO", nie ponosząc dotychczas odpowiednich konsekwencji.
Lange uważa, że Zachód nie jest gorszy od Ukrainy w zdolności do walki z dronami i pociskami manewrującymi. Smutną prawdą jest to, że mamy problem z obroną przed dronami – skonkludował. Przedstawiciele polskiego rządu zapewnili, że gdyby rakieta stanowiła zagrożenia dla terenów zamieszkanych, zostałaby zestrzelona.
Agnieszka Maj, dziennikarka, redaktorka i wydawczyni. W Dziennik.pl od 2023 roku. Wcześniej pracowała w Interii i Polska Press. Absolwentka polonistyki na Uniwersytecie Jagiellońskim.
